Porozumienie osiągnięte w kolejnej turze trójstronnych negocjacji (tzw. trilog) Rady, PE i KE to na razie zbiór wytycznych i politycznych kierunków, w jakich ma iść regulacja. Dokładny tekst rozporządzenia ws. AI poznamy za miesiąc lub dwa, gdy zostanie dopracowany. A diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.
– Pewne kwestie zostały jednak rozstrzygnięte – np. ta dotycząca modeli generatywnych czy AI ogólnego przeznaczenia, które często są podstawą wielofunkcyjnych systemów i programów, przydatnych w różnych zadaniach, takich jak GPT, Gemini czy Anthropic – mówi Filip Konopczyński z Fundacji Panoptykon. – W ich wypadku regulacja ma działać proporcjonalnie – minimalne obowiązki dla modeli z niewielką ilością użytkowników (firmy, konsumenci), ścisłe regulacje dla tych z najsilniejszą pozycją rynkową – dodaje.