Niedawna wizyta rosyjskiego prezydenta Władimira Putina w Pekinie była przede wszystkim wielkim pokazem rosyjsko-chińskiej współpracy strategicznej, ale też rosnącej zależności Rosji od Chin. Do chińskiej stolicy przybyli bowiem wszyscy ministrowie nowego rządu Michaiła Miszustina, tak jakby mieli zostać zatwierdzeni osobiście przez chińskiego prezydenta Xi Jinpinga. Putin żartował sobie, że w Chinach nie potrzebuje tłumacza, bo „czuję się jak w domu". Podczas tej wizyty padło wiele ostrych słów wobec USA i Zachodu, a także wiele górnolotnych deklaracji o perspektywach dalszej współpracy rosyjsko-chińskiej.