Hiszpanie kontra Olsztyn

Firma, której wykonanie 6 procent prac przy budowie linii tramwajowych w Olsztynie, zajęło trzy czwarte czasu przewidzianego na realizacje całości, domaga się ogromnego odszkodowania od miasta.

Publikacja: 12.07.2015 13:35

Hiszpanie kontra Olsztyn

Foto: 123rf.com

Chodzi o firmę FCC Construction S.A., w którym domaga się zasądzenia od gminy Olsztyn blisko 322 mln zł za zerwanie kontraktu na budowę linii tramwajowych w mieście. Inwestycja jest współfinansowania przez Unię. Hiszpanie chcą „w przypadku odmowy uznania powyższego roszczenia za zasadne", dostać 47 mln zł. Pozew złożyli w Sądzie Okręgowym w Olsztynie.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz i władze miasta uznają roszczenia za absurdalne. W ciągu trzech czwartych czasu przeznaczonego na wykonanie kontraktu Hiszpanie wykonali... 6,14 proc. zakontraktowanych robót.

Ich opieszałość kosztowała miasto stratę roku uzgodnionego z Brukselą czasu na wykonanie inwestycji oraz konieczność rozpoczęcia procedury ponownego wyłonienia wykonawcy. Miasto zapłaciło też polskim podwykonawcom hiszpańskiej firmy, którzy nie dostali od niej pieniędzy za swoją pracę. Słuszność i zgodność z prawem działań władz Olsztyna potwierdziły już dwa rozstrzygnięcia sądowe.

Władze Olsztyna przypominają, że „FCC nie było w stanie skończyć w Polsce również innych kontraktów, w efekcie czego doszło do rozwiązania przez PKP PLK S.A. umowy na budowę linii kolejowej E59 Poznań – Czempiń. Firma ta odstąpiła również od robót na obwodnicy Szczuczyna, zakontraktowanych w ramach umowy z GDDKiA. Należy także przypomnieć, że FCC było właścicielem upadłego koncernu Alpine Bau, który pozostawił w Polsce wiele niedokończonych inwestycji i niezapłaconych polskim wykonawcom należności. Przypadek Olsztyna nie jest więc „jednostkową" wpadką firmy w Polsce".

Dziś prezydent wydał specjalne oświadczenie, w którym dokładnie tłumaczy całą sprawę: „Rozwiązanie umowy (kontraktu) z firmą FCC Construction S.A. na budowę linii tramwajowej oraz budowę ulicy Obiegowej, zajezdni tramwajowych, a także przebudowy skrzyżowań dla potrzeb poprowadzenia linii tramwajowych – jako części zadania „Modernizacja i rozwój zintegrowanego systemu transportu zbiorowego w Olsztynie" – nastąpiło zgodnie z postanowieniami kontraktu oraz przepisami prawa, w oparciu o niezależne opinie prawne. Powodem było nienależyte wywiązywanie się przez FCC ze wspomnianej umowy, a na niektórych odcinkach wręcz odstępowanie od jej wykonywania. Przyczyny rozwiązania umowy leżały wyłącznie po stronie wykonawcy, a dalsze jej nie wykonywanie, jak i niedotrzymywanie składanych obietnic zwiększenia zaangażowania, nie mogło być dłużej tolerowane.

Mimo braku współpracy ze strony FCC i prób obstrukcji ze strony pracowników wykonawcy, Gmina we współpracy z Inżynierem Kontraktu zinwentaryzowała roboty, zapłaciła za FCC wynagrodzenie należne podwykonawcom, których znaczna część pochodziła z Olsztyna, zleciła dokończenie projektowania linii tramwajowej oraz zleciła dokończenie robót nowym wykonawcom, wybranym w konkurencyjnych przetargach. Gmina zrealizowała w całości gwarancje bankowe byłego wykonawcy, zaś poprawność działania Gminy w tym zakresie została dwukrotnie potwierdzona w dwóch instancjach sądowych.

Na zasadność postępowania Gminy i rozwiązania umowy z FCC wskazują niezaprzeczalne fakty, jak choćby to, że przez dwa lata firma FCC nie była w stanie dokończyć projektowania linii, podczas gdy nowemu wykonawcy wystarczyło na to kilka miesięcy. Jak powinno wyglądać zaangażowanie wykonawcy może porównać każdy mieszkaniec Olsztyna, zestawiając negatywne wspomnienia z pracy FCC oraz postępy w budowach i zaangażowanie obecnych wykonawców. Dzisiejsze dolegliwości związane ze spiętrzeniem prac wynikają w dużej mierze z opóźnień, bierności i indolencji odpowiedzialnych za realizację kontraktu tramwajowego pracowników FCC.

Analizując pozew FCC nie sposób nie zauważyć w nim kuriozalnych twierdzeń o wykonaniu przez FCC takich wirtualnych robót, jak „podwójne torowisko z podbudową tłuczniową". Wykonana przez niezależnego Inżyniera Kontraktu wycena robót FCC na dzień rozwiązania kontraktu opiewa na kwotę 15.341.810,66 zł, co oznacza, że po dwóch latach realizacji kontraktu FCC osiągnęło 6,14 proc. zaawansowania robót, wykorzystując na to 3 czasu przewidzianego na całą realizację. Wbrew twierdzeniom pozwu Inżynier nie stwierdził, żeby FCC wykonało jakikolwiek odcinek torowiska.

Obecnie inwestycja jest realizowana zgodnie z harmonogramem i jej zakończenie planowane jest na przełom października i listopada bieżącego roku. Zakończenie inwestycji pozwoli ocenić rzeczywiste, dodatkowe koszty, jakie Gmina poniosła w związku z nienależytym wykonywaniem przez FCC S.A. umowy i – w efekcie – z koniecznością rozwiązania kontraktu oraz zaangażowania nowych wykonawców – co będzie skutkowało pozwem wzajemnym przeciwko FCC o pokrycie tych kosztów. Jest to zgodne z zapisami kontraktu i jesteśmy przekonani, że Sąd Okręgowy w Olsztynie, po zapoznaniu się z przedstawionymi materiałami dowodowymi, uzna racje Gminy, oddalając jednocześnie roszczenia FCC".

Hiszpańska firma została wybrana, ponieważ złożyła najtańszą ofertę, co zgodnie z polskim prawem daje jej wygraną w zamówieniu publicznym. To jeszcze jedne argument, by ten warunek usunąć z ustawy o zamówieniach.

Gospodarka
Ekonomiści: Donald Trump rozpętał wojnę, której nie może wygrać. Przegra z ekonomią
Gospodarka
Jakub Borowski: Jesteśmy w stanie obronić się przed ciosem ze strony Donalda Trumpa
Gospodarka
Witold Orłowski: Donald Trump słucha robotników z Detroit, nie laureatów Nobla z ekonomii
Gospodarka
Donald Trump uderza cłami. Co to znaczy dla świata, gospodarek i rynków?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Gospodarka
PIE: Polska gospodarka odczuje amerykańskie cła, ale niezbyt boleśnie