Grand Prix festiwalu mBank Nowe Horyzonty. Możemy zazdrościć Węgrom tego filmu

Grand Prix dla Gabora Reisza za film „Wytłumaczenie wszystkiego”. Publiczność wyróżniła „Skarby” Luny Carmoon.

Publikacja: 28.07.2024 21:00

Gáspár Adonyi-Walsh w nagrodzonym filmie „Wytłumaczenie wszystkiego”

Film „Wytłumaczenie wszystkiego”

Gáspár Adonyi-Walsh w nagrodzonym filmie „Wytłumaczenie wszystkiego”

Foto: Materiały Prasowe

We Wrocławiu zakończyło się jedno z najciekawszych polskich wydarzeń filmowych, w programie było prawie 260 filmów o łącznym czasie projekcji 25 600 minut. Przyjechało 500 gości z Polski i ze świata. Było 600 seansów, wystawy, koncerty, spotkania. Jury oceniające konkurs główny przyznało w tym roku Grand Prix i 10 tysięcy euro znakomitemu filmowi „Wytłumaczenie wszystkiego” Gabora Reisza.

„Wytłumaczenie wszystkiego” to film o podzielonym politycznie społeczeństwie

Ta historia zdającego egzamin dojrzałości licealisty wbrew pozorom nie jest opowieścią spod znaku „opowieści o dojrzewaniu”. To film o podzielonym politycznie społeczeństwie, o przepaści dzielącej ludzi o różnych poglądach, należących do innych pokoleń, o trudnych do pokonania różnicach postaw i poglądów w rodzinie. O nienawiści, która narasta, uniemożliwiając jakiekolwiek porozumienie. 

Czytaj więcej

„Minghun” z Marcinem Dorocińskim na początek festiwalu mBank Nowe Horyzonty

„To pomysłowe podejście do opowieści badającej polaryzację w społeczeństwie, która wychodzi od współczesnych Węgier, ale bez problemu rezonuje ze światem, który wszyscy znamy” – uzasadniali swoją decyzję jurorzy, wśród których był m.in. Jan P.Matuszyński, reżyser otwierającego festiwal „Minghuna”.

Rzeczywiście, oglądając „Wytłumaczenie wszystkiego”, które zresztą przed rokiem wygrało sekcję Horyzonty na festiwalu weneckim, trudno nie myśleć, dlaczego taki film nie powstał dotąd w Polsce. I, niestety, dziś już także w wielu innych krajach Europy i świata.

Festiwalowa publiczność swoją nagrodę przyznała Lunie Carmoon, autorce „Skarbów” – zawieszonej między bajką i horrorem opowieści o dojrzewaniu. 

Mariusz Rusiński laureatem festiwalu mBank Nowe Horyzonty

Tegorocznym laureatem nagrody dla autora filmu prezentowanego w sekcji Shortlista został Mariusz Rusiński, autor „Mojej siostry”, za „połączenie subtelności i odwagi, z jakim reżyser sportretował trudny moment w życiu najbliższych, którzy na naszych oczach zdobywają się na szczerość, przedefiniowują własne relacje i na nowo odnajdują utracone poczucie bliskości”.

Czytaj więcej

Nowa dyrektorka PISF: Dialog i transparentność to fundamenty mojej pracy

Nowe Horyzonty są wyjątkową imprezą w polskim krajobrazie kulturalnym. Zaczęły się skromnie w Sanoku, potem przeniosły się do Cieszyna, by wreszcie w 2008 roku wylądować we Wrocławiu. Miały różnych sponsorów tytularnych – Erę, T-Mobile, dziś noszą nazwę mBank Nowe Horyzonty. Twórca festiwalu, wyjątkowy miłośnik dobrego kina Roman Gutek, jest prezesem Fundacji Nowe Horyzonty, ale bezpośrednie zawiadywanie oddał dyrektorowi Marcinowi Pieńkowskiemu i nowej ekipie programującej. Co się nie zmienia? Ambicja, by pokazywać świetne, nieoczywiste kino. I publiczność – ciekawa, inteligentna, otwarta na dyskusję o świecie. Choć przecież dziś na Nowe Horyzonty przyjeżdżają już dzieci tych, którzy oglądali filmy w Sanoku czy Cieszynie. 

Do 4 sierpnia część filmów z tegorocznego programu można jeszcze oglądać online. Trafiło tam 96 festiwalowych tytułów. A za rok jubileuszowa, 25. edycja festiwalu.

Film
Polscy filmowcy czekają na szefa swojego instytutu
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Film
Powstanie filmowa biografia The Beatles. Kto zagra Johna Lennona?
Film
Val Kilmer nakręcił w Polsce western z Bogusławem Lindą. Grał Poszukiwanego
Film
Nie żyje Val Kilmer. Popularny aktor miał 65 lat
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Film
„Niki”: Załamania gwiazdy pop-artu
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?