Rząd w Lizbonie zaostrzył przepisy, a w lutym 2023, mówił, że zlikwiduje ten mechanizm wydawania pozwoleń na pobyt stały w związku z krytyką, że doprowadził do zaostrzenia kryzysu mieszkaniowego. Próbował też przekierowywać inwestycje w nieruchomości z dużych miast do rzadziej zaludnionych rejonów.
Dotychczasowy system interesujący bogatych cudzoziemców spoza Unii przyciągnął od czasu uruchomienia go w 2012 r. 7,3 mld euro (8 mld dolarów). Większość tych, którzy kupili sobie prawo popytu byli Chińczykami, Brazylijczykami i Amerykanami. Ok. 90 proc. tych środków zainwestowali w nieruchomości wywołując zarzuty i protesty, że doprowadzili do windowania cen domów i mieszkań w jednym z najuboższych Krajów Europy Zachodniej.