Tym razem kwestionuje środki dyscyplinarne, w tym Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego wprowadzoną w ustawie o SN. Wątpliwości KE budziły już same przepisy, teraz jest przekonana o swych racjach, gdy obserwuje praktykę dyscyplinowania sędziów przez pierwsze miesiące obowiązywania ustawy. Poinformował o tym w środę Frans Timmermans, wiceszef KE.
– Nowe przepisy dyscyplinarne systemowo poddają sędziów kontroli władzy wykonawczej. Obserwujemy wstępne postępowania przeciw sędziom publicznie wypowiadającym się w sprawie reform sądownictwa lub tym, którzy wysłali pytania prejudycjalne. To ma oczywisty efekt mrożący — uznał.