W ielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica pojawienie się pandemii Covid-19 w Europie – we Włoszech, a nieco później także w Polsce. Wprawdzie rok temu dochodziły do nas niepokojące informacje z Chin, że na targu w Wuhanie doszło prawdopodobnie do transmisji nowego wirusa SARS-CoV-2 ze zwierząt na człowieka, ale nikt nie umiał wówczas ocenić i docenić skali tego zagrożenia dla światowej cywilizacji.
Wkrótce zgodnie uznano wybuch pandemii za tzw. czarnego łabędzia, czyli wydarzenie, którego nie dało się (prawie) przewidzieć i którego skutki są bardzo doniosłe, wręcz katastrofalne. Po fakcie mówi się, że były jednak przesłanki wskazujące na możliwość jego wystąpienia.