Reklama

Kłopot z efektem Angeliny

Pacjentki z obawy przed rakiem chcą badać swoje DNA. Ale testy są drogie i nie zawsze miarodajne.

Aktualizacja: 14.04.2015 00:01 Publikacja: 13.04.2015 20:19

Angelina Jolie miała odwagę przyznać się do lęku przed rakiem fot. Gage Skidmore

Angelina Jolie miała odwagę przyznać się do lęku przed rakiem fot. Gage Skidmore

Foto: Flickr

Mianem efektu Angeliny lekarze nazywają wzrost zainteresowania badaniami genetycznymi wśród kobiet. Panie chcą sprawdzić, czy są nosicielkami mutacji genów zwiększających ryzyko zachorowania na nowotwory – przede wszystkim piersi. Kiedy Angelina Jolie ogłosiła, że zdecydowała się na profilaktyczne usunięcie piersi (razem z operacją odtwórczą – o czym wiele osób zapomina), a później usunięcia jajników i jajowodów, uznano ją za bohaterkę. Jolie wiedziała, że jest dziedzicznie obciążona ryzykiem, a testy genetyczne to ryzyko potwierdziły.

Teraz tysiące kobiet na całym świecie chce iść w jej ślady. Popularność domowych zestawów do przeprowadzenia testów genetycznych gwałtownie wzrosła. Nawet w Polsce dostępne są proste testy wykrywające mutacje w obrębie jednego lub dwóch genów w cenie kilkuset złotych. Wystarczy zamówić paczkę pocztą, zrobić wymaz, materiał zamknąć w fiolce i wysłać ją do laboratorium. Koszt testu obejmującego kilka mutacji to ok. 300 zł. Poważniejsze testy – analiza całych genów BRCA1 i BRCA2 pod kątem występowania raka piersi i jajników – to już wydatek ok. 5 tys. złotych. Badanie predyspozycji do zachorowania na raka jelita grubego (169 mutacji w pięciu genach) to koszt 1800 zł.

Tymczasem w USA, gdzie ta moda się zaczęła, firmy ubezpieczeniowe zaczęły odmawiać finansowania takich testów. Powód? Nie są miarodajne, a ich wartość diagnostyczna jest znikoma. Zaniepokojone wynikami pacjentki, pozbawione fachowej konsultacji genetycznej, mogą decydować się na radykalne działania. Mogą chcieć poddać się profilaktycznej chemioterapii, a nawet operacji – jak Angelina Jolie. Tyle że w przypadku wielu pań takie działanie nie ma podstaw medycznych.

Agencja Reuters informuje, że trzy z czterech największych firm ubezpieczeniowych – Aetna, Anthem i Cigna – już odmawiają klientkom pokrycia kosztów takich testów. Czwarta, UnitedHealth Group, wprowadziła kryteria uprawniające kobiety do wykonania testów. Chodzi głównie o badania wielogenowe – obejmujące mutacje w kilkudziesięciu punktach DNA. Kosztują one od ok. 2 do nawet 5 tys. dolarów. W Polsce podobne „pakiety" testowe wyceniane są na ponad 5 tys. złotych (np. test sekwencji 48 genów pokrywający raka jajnika, piersi, jelita grubego i płuc).

Badania i poradnictwo genetyczne dla kobiet z rodzinną historią zachorowań na nowotwory nadal jest finansowane przez ubezpieczycieli.

Według przedstawicieli największych ubezpieczalni, nie ma dowodów na to, że wszystkie mutacje w genach wykrywane w testach są rzeczywiście związane z ryzykiem zachorowania na raka. W związku z tym ich wykonywanie na życzenie nie ma sensu.

Reklama
Reklama

Decyzja amerykańskich towarzystw ubezpieczeniowych wywołała oburzenie firm oferujących testy. W końcu chodzi o rynek wart ok. 5 mld dolarów. Nie tylko nie zamierzają one wycofywać się z nowych testów, lecz wręcz chcą oferować pakiety obejmujące więcej mutacji genetycznych – również takich, których związek z chorobami nie został udowodniony.

Niezadowolenia nie kryją też lekarze. Ich zdaniem podobne testy komercyjne służą również nauce. – Jeżeli nie zaczniemy przyglądać się takim mutacjom, nigdy nie zgromadzimy informacji o tym, czy powodują choroby – mówi Mary Daly z National Comprehensive Cancer Network.

Zdrowie
Będą podwyżki dla medyków od 1 lipca? Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany
Zdrowie
Będzie nowy zawód medyczny? Plany ministerstwa budzą sprzeciw
Zdrowie
Krajowa Sieć Onkologiczna pod lupą. Dlaczego pacjenci wciąż nie mają równego dostępu do leczenia?
Zdrowie
NFZ nadal nie zapłacił szpitalom za nadwykonania. Konsekwencje mogą odczuć pacjenci
Zdrowie
Zmienią się zasady szczepień. Ministerstwo Zdrowia reaguje
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama