Zmiany klimatu staną się częścią programu nauczania od lipca przyszłego roku. Connecticut idzie w ten sposób w ślady New Jersey, które w 2020 roku stało się pierwszym stanem, które wprowadziło obowiązek kształcenia w zakresie zmian klimatycznych w szkołach publicznych na poziomie K-12.
Edukacja w tym temacie jest prowadzona w większości szkół w całym stanie, ale do tej pory nie były one chronione przed cięciami budżetowymi, ale także politycznymi wpływami negującymi problem zmiam klimatycznych. Jak podkreślają przedstawiciele miejscowej władzy, edukacja stała się w USA polem wojny kulturowej. Część rad oświatowych nieprzychylnie ocenia takie zmiany w obszarze edukacji oceniając je jako "zbyt polityczne'.
Christine Palm, przedstawicielka stanu Connecticut z Partii Demokratycznej rozpoczęła swoją walkę legislacyjną w 2018 roku poprzez ankiety wśród uczniów i pedagogów, odkryła wówczas, że wiele szkół kładzie zbyt mały nacisk na przedmiot zmian klimatycznych lub nie jest on prowadzony w ogóle. Przez ostatnie cztery lata co roku przedstawiała swój projekt ustawy o edukacji klimatycznej, aż w końcu w tym roku został on włączony do ustawy o realizacji budżetu. Jak wskazała polityczka zmiana w przepisach jest "niewielka", polegała na zmianie zwrotu można na powinno. - To brzmi jak prosta zmiana, ale legislacyjnie robi całą różnicę między prawem a opcją", powiedział Palm.
Czytaj więcej
Jak wynika z raportu ONZ Global Assessment Report on Disaster Risk Reduction, oczekuje się, że li...
Edukacja ma być prowadzona od początku edukacji do ostatniej klasy średniej i dostosowywana do wieku uczniów oraz ich wiedzy i warunków. Standardy nauki przedmiotu mają być tworzone we współpracy z NextGenScience, organizacji, która rozwija naukę przedmiotów ścisłych oraz wspiera nauczycieli w tym zakresie oraz w oparciu o raporty National Academies tak by zainteresowani wiedzieli co mają przekazać, ale także w jaki sposób, by dzieci wyciągnęły z nauki jak najwięcej informacji. "Myślę, że ci, którzy sprzeciwiają się nauce o klimacie, uważają, że standardy są subiektywne lub uniemożliwiają obiektywne nauczanie, ale tak naprawdę jest odwrotnie" - powiedziała Vanessa Wolbrink, dyrektor w NextGenScience.rink.