Opłata klimatyczna jest nazwą zwyczajową, bo z punktu widzenia prawa można mówić jedynie o opłatach miejscowych i uzdrowiskowych. Te pierwsze obowiązują w miejscowościach, które mogą pochwalić się walorami klimatycznymi czy krajobrazowymi, drugie – jedynie w uzdrowiskach, czyli w teorii: miejscach, w których pobyt powinien oddziaływać korzystnie na zdrowie.
Inną rzeczywistość pokazują jednak raporty, m.in. ostatni przygotowany przez Fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, wskazujący, że żaden z 35 małopolskich i dolnośląskich kurortów górskich nie spełnia standardów czystego powietrza. To oznacza, że „opłata klimatyczna” pobierana jest tam niezgodnie z prawem.