Komisja Europejska opublikowała w czwartek tabelę wyników w wymiarze sprawiedliwości. To zestaw wskaźników ilościowych pokazujący jak efektywny jest wymiar sprawiedliwości w państwach UE. Mimo zapewnień rządu, że reforma wymiaru sprawiedliwości ma służyć firmom i obywatelom, w Polsce sytuacja jest zła. Pogorszyła się wraz przejęciem władzy przez PiS i nie poprawia się od tej pory. W 2012 roku czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy przed sądem pierwszej instancji wynosił 50 dni, w 2021 roku było to już 107 dni. W samych sprawach cywilnych i handlowych to już 330 dni w porównaniu ze 195 dniami w 2012 roku i 270 dniami w 2019 roku, a w sprawach administracyjnych — 151 dni w porównaniu ze 112 dniami w 2012 roku i 123 dniami w 2019 roku. Na niedobrym wysokim poziomie utrzymuje się liczba spraw w toku. W 2012 roku było ich 3,6 na 100 mieszkańców, a w 2021 roku — już 8,7, tyle samo co rok wcześniej. To najgorszy wynik w UE.