Gdyby Polska leżała na skraju Półwyspu Iberyjskiego, być może byłoby to zrozumiałe, ale obok nas od ponad 600 dni trwa wojna. Tymczasem Polska jest krajem, w którym nie ma schronów – przynajmniej formalnie.
W naszym systemie prawnym nie są zdefiniowane pojęcia budowli ochronnej, czyli schronu lub ukrycia, żaden podmiot ani organ nie jest też wprost zobowiązany do prowadzenia ich ewidencji, konserwacji, planowania użycia i określenia sposobu przygotowania – przyznają to nawet urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Czytaj więcej
Rząd Zjednoczonej Prawicy zlikwidował obronę cywilną. Politycy opozycji zapowiadają, że to napraw...
Ostatnim aktem prawnym regulującym temat schronów było rozporządzenie Rady Ministrów z 28 września 1993 r. w sprawie obrony cywilnej, wydane na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej. Jednak przepis, w oparciu o który uregulowana była ta kwestia, został uchylony w 2004 r. Od ponad 20 lat nie obowiązują też regulacje dotyczące zasad wykorzystywania i eksploatacji budowli ochronnych.
W poprzednim roku, po wprowadzeniu ustawy o obronie ojczyzny, zostały zaś uchylone przepisy wydane przez Szefa Obrony Cywilnej Kraju w sprawie zasad postępowania z zasobami budownictwa ochronnego.