Świat byłby lepszy, gdyby wszyscy mieli rodziny, własny dom i stałe dochody. Gdyby nie musieli martwić się o jedzenie, dach nad głową, czyste ubranie. Tak jednak nie jest. Wokół nas jest wiele osób biednych i bezdomnych. Z pomocą idą im państwo, samorządy, Kościół, stowarzyszenia i fundacje. Prawdą jest, że bezdomni nie pachną, że śpią na ławkach, a toalety mają w krzakach. Ale czy problem ten zniknie, jeśli wprowadzi się zakaz rozdawania im posiłków w centrach miast? Na pomysł taki wpadł radny Krakowa Łukasz Wantuch. Chce on, by w ścisłym centrum miasta obowiązywał zakaz rozdawania żywności, spania na ławkach i trawnikach oraz oddawania moczu. Pomysły te uderzają m.in. w działającą w Krakowie od trzech lat inicjatywę Zupa na Plantach, w ramach której wolontariusze w każdą niedzielę rozdają bezdomnym jedzenie.