Bonapartystowski polityk Émile Ollivier po upokarzającym końcu Drugiego Cesarstwa wydawał wielotomowe dzieło, w którym dowodził, że wszystko szło w dobrym kierunku. Zasady, na których stały rządy Napoleona III, uważał za najlepsze z możliwych. Mam poczucie, że elity wyznające liberalizm zachowują się podobnie, nie znają pokory.
Liberalizm nie umie się zreflektować, bo nie docenia człowieka. Jednostka, oderwany od wspólnoty atom, to nie do końca człowiek – w tym znaczeniu, że jego obraz ulega deformacji. Są takie strony ludzkiej natury, które zostały przez liberałów niedoszacowane, i takie, które przesadnie dowartościowali. Sprawia to, że nie są w stanie dostrzec najważniejszych zagadnień naszej epoki.