Na fali doraźnych politycznych uniesień związanych z obchodami 3 Maja powróciła sprawa uregulowania w polskiej konstytucji relacji między Polską i UE. Powróciła chwilowo i retorycznie, bowiem w obecnej sytuacji, bez większości konstytucyjnej, nie ma raczej szansy, by główne partie w parlamencie porozumiały się nawet w tak kluczowej sprawie dla państwa.
W poprzedniej kadencji Sejmu powstał projekt zmian konstytucji regulujących polskie członkostwo w UE, opracowany przez komisję konstytucyjną pod przewodnictwem Jarosława Gowina. Ponieważ jednak był to moment szczytowy konfliktu w PO między Gowinem i Tuskiem, projekt popierany także przez PiS został przez Donalda Tuska wyrzucony do kosza. W ten sposób zmarnowano szansę konstytucyjnego zabezpieczenia interesów Polski w UE.