Oshee chce być liderem polskiego rynku izotoników

Wspólnie z Dominikiem Dolińskim i Dariuszem Gałęzewskim, kierują firmą Oshee. Szturmują rynek izotoników

Publikacja: 05.11.2010 00:01

Oshee chce być liderem polskiego rynku izotoników

Foto: ROL

W firmie Oshee Polska nie ma prezesa. Zakładając ją dwa lata temu, 34-letni dziś Dominik Doliński i Dariusz Gałęzewski oraz 32-letni Mariusz Salata zdecydowali, że obejmą funkcje członków zarządu i będą zajmować się tym, na czym znają się najlepiej. Doliński odpowiada za marketing, Gałęzewski za sprzedaż, Salata za finanse.

Właściciele krakowskiej firmy nie mają kompleksów nawet wobec światowych gigantów. – Tworząc Oshee, zakładaliśmy, że ma być to marka podbijająca rynek światowy – mówi Doliński. Początek ekspansji zagranicznej zaplanowali na 2013 r. W Oshee liczą, że do tej pory będą już liderem polskiego rynku napojów izotonicznych. Teraz zajmują drugie miejsce, za marką Powerade należącą do Coca-Coli.

Marka Oshee pojawiła się na rynku niemal dwa lata temu, ale do lata 2010 r. znana była głównie miłośnikom izotoników. Głośno zrobiło się o niej za sprawą billboardu z hasłem „Ożyj i zwyciężaj”, który zawisł na hotelu pod Wawelem. Na tym samym, gdzie wcześniej wisiała reklama zimnego Lecha, która ściągnęła gromy na Kompanię Piwowarską.

Do Salaty, który jest właścicielem kilku restauracji w Krakowie, należy 15 proc. udziałów Oshee. Pozostałe akcje ma spółka NeumannBrown, której współwłaścicielami są Doliński i Gałęzewski. Założyli ją, aby pomagać innym firmom we wprowadzaniu innowacyjnych produktów i rozwiązań.

Ścieżki przyszłych współwłaścicieli NeumannBrown skrzyżowały się w firmie FoodCare, należącej do Wiesława Włodarskiego. Pracowali tam w czasie, kiedy produkowana przez nią marka Tiger pokonała Red Bulla na polskim rynku napojów energetycznych.

Potem Włodarski z pracodawcy stał się ich rywalem. Już po odejściu Dolińskiego i Gałęzewskiego z FoodCare firma Włodarskiego weszła także na rynek napojów izotonicznych.

Doliński, Gałęzewski i Salata nie chcą poprzestać na napojach dla sportowców. – Są one dla nas tylko punktem wyjścia do ekspansji na rynku tzw. produktów funkcjonalnych – mówi Doliński. Do tej grupy należą m.in. jogurty z probiotykami.

Produkty Oshee nie mogą naśladować tych, które są już na rynku. Kilka miesięcy temu zaoferowali shot witaminowy – skoncentrowaną dawkę witamin. Mają też firmę Style Water, która rozpoczyna sprzedaż wody mineralnej. Nowy produkt kierują do kobiet.

– Każdą zarobioną złotówkę inwestujemy w rozwój – mówi Michał Salata. Oshee korzysta z dotacji unijnych. Zdobyła 15 mln zł na budowę centrum badawczo-rozwojowego pod Krakowem. Wartość inwestycji to 20 mln zł.

W firmie Oshee Polska nie ma prezesa. Zakładając ją dwa lata temu, 34-letni dziś Dominik Doliński i Dariusz Gałęzewski oraz 32-letni Mariusz Salata zdecydowali, że obejmą funkcje członków zarządu i będą zajmować się tym, na czym znają się najlepiej. Doliński odpowiada za marketing, Gałęzewski za sprzedaż, Salata za finanse.

Właściciele krakowskiej firmy nie mają kompleksów nawet wobec światowych gigantów. – Tworząc Oshee, zakładaliśmy, że ma być to marka podbijająca rynek światowy – mówi Doliński. Początek ekspansji zagranicznej zaplanowali na 2013 r. W Oshee liczą, że do tej pory będą już liderem polskiego rynku napojów izotonicznych. Teraz zajmują drugie miejsce, za marką Powerade należącą do Coca-Coli.

Opinie Ekonomiczne
Prof. dr hab. Andrzej K. Koźmiński: Cała władza w ręce miliarderów
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Prima aprilis przez cały rok
Opinie Ekonomiczne
Bogusław Chrabota: Czy „dzień W” utopi Trumpa?
Opinie Ekonomiczne
Adam Sanocki: Zielone lotnictwo potrzebuje wsparcia
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Opinie Ekonomiczne
Mariusz Janik: Atomowa droga przez mękę
Materiał Promocyjny
Suzuki Moto Road Show już trwa. Znajdź termin w swoim mieście