Dyskusja na temat zysków i strat wynikających z „wydłużonych” weekendów jest tematem, który praktycznie zawsze pojawia się w maju. W tym roku układ majowych świąt [Boże Ciało przypada w maju – red.] już jest wyjątkowo korzystny, co być może skłoniło więcej niż zwykle Polaków do wzięcia urlopu. Nie jest to jednak powód do zmartwień.
Nie ma większego znaczenia, kiedy będzie wykorzystywany przysługujący urlop. W ubiegłym roku w maju mieliśmy 21 dni roboczych i 10 dni wolnych, natomiast w tym roku mamy o jeden dzień roboczy mniej oraz o jeden dzień wolny więcej. W porównaniu dwóch majowych miesięcy z tego i ubiegłego roku różnica jednego dnia roboczego może być widoczna w przypadku sprzedaży detalicznej czy produkcji przemysłowej. Jednak bardziej istotne jest porównanie aktywności gospodarczej w całym roku.