Budżet i fatałaszki

Elżbieta Suchocka-Roguska, na pozór wiotka i krucha, w rzeczywistości stalowa postać. Tak jednym zdaniem można opisać najdłużej urzędującą wiceminister w kraju

Aktualizacja: 10.11.2007 00:33 Publikacja: 10.11.2007 00:27

Budżet i fatałaszki

Foto: Rzeczpospolita

– Lubi dobry kabaret, ale w sprawach zawodowych jest poważna, rzetelna i konsekwentna – mówi jej wieloletnia przyjaciółka Halina Wasilewska-Trenkner. Jej zdaniem Suchocka-Roguska może być przydatna dla każdego ministra finansów, bo chyba nikt w kraju nie zna budżetu państwa i finansów publicznych tak dobrze jak ona.

– Nie oznacza to oczywiście, że z każdym będzie mogła współpracować – podkreśla Wasilewska-Trenkner. – Elżbieta zna swoją wartość, szanuje profesjonalizm, tak więc dobrze jej się współpracuje z osobami, które ceni.

Jak dotąd jednak obecna wiceminister finansów nie miała żadnych problemów z pracą dla różnych ekip rządzących i ministrów o różnych poglądach politycznych.

Ukończyła Wydział Ekonomiczno-Społeczny w Szkole Głównej Planowania i Statystyki. Krótko pracowała w Fabeksie i Naftoprojekcie, aby od 1972 r. zająć się pracami w Komisji Planowania przy Radzie Ministrów. W 1989 r. rozpoczęła pracę w resorcie finansów, była wicedyrektorem Departamentu Polityki Finansowej i Analiz, a od 2004 r. – najpierw w rządzie Marka Belki, potem Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego – kieruje pracami nad budżetem państwa.

Apolityczna profesjonalistka, nie ucieka przed problemami, ale je rozwiązuje. Ekonomiści nie widzą obecnie lepszego kandydata na to stanowisko, dlatego nie dziwią się, że przyszły szef resortu finansów zamierza ją poprosić o pozostanie w resorcie.

– Jej osoba zapewnia ciągłość polityki finansowej i planowania budżetowego – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Ma różne kruczki w małym palcu, każdej innej osobie zajęłoby trochę czasu wgryzienie się w tę tematykę.

Zdaniem Jankowiaka Elżbieta Suchocka-Roguska ma też inne cechy, za które można ją cenić. Jest miła, powściągliwa, nienapastliwa ani agresywna, rzeczowa i konkretna w przedstawianiu swoich racji.

– Jest jeszcze coś, o czym trzeba pamiętać – mówi Mirosław Gronicki, minister finansów w rządzie Marka Belki. – Każda instytucja musi mieć swoją pamięć, czyli osobę, która pamięta, co się działo w poprzednich okresach. A Elżbieta Suchocka-Roguska przepracowała w resorcie już kilkanaście lat.

Gronicki dodaje, że są też inne ważne cechy, za które ceni się takiego pracownika – niekonfliktowość, szacunek u współpracowników, a przede wszystkim samodzielność w tym, co się robi.

Prywatnie Suchocka-Roguska ceni sobie dom, przyjaciół, dobre powieści, teatr. Lubi narty i żagle. – No i jak każda kobieta fatałaszki i biżuterię – śmieje się jej przyjaciółka. Sama o sobie niewiele mówi. – Mam jedno życie, skromną biografię, o czym tu pisać?

– Lubi dobry kabaret, ale w sprawach zawodowych jest poważna, rzetelna i konsekwentna – mówi jej wieloletnia przyjaciółka Halina Wasilewska-Trenkner. Jej zdaniem Suchocka-Roguska może być przydatna dla każdego ministra finansów, bo chyba nikt w kraju nie zna budżetu państwa i finansów publicznych tak dobrze jak ona.

– Nie oznacza to oczywiście, że z każdym będzie mogła współpracować – podkreśla Wasilewska-Trenkner. – Elżbieta zna swoją wartość, szanuje profesjonalizm, tak więc dobrze jej się współpracuje z osobami, które ceni.

Opinie Ekonomiczne
Kolejny budżet Europy: dostosowanie się do nowych realiów
Opinie Ekonomiczne
Piotr Arak: Rosja w pułapce wysokich stóp procentowych
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Politycy, odczepcie się od polityki pieniężnej
Opinie Ekonomiczne
Bogusław Chrabota: Jak się chronić przed złymi skutkami sztucznej inteligencji?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Opinie Ekonomiczne
Prof. dr hab. Andrzej K. Koźmiński: Cała władza w ręce miliarderów