Sytuację na rynku wtórnym analizuje ekspert Marcin Drogomirecki. - Ani zatrzymanie szerokiego strumienia tanich pieniędzy z programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.”, ani spowodowane tym osłabienie popytu na mieszkania nie zrobiły (jeszcze?) wrażenia na właścicielach oferujących lokale na sprzedaż – podkreśla analityk. - Ani ci, którzy czekają na nabywcę już od dłuższego czasu, ani ci, którzy wprowadzili oferty na rynek w tym roku, nie ograniczyli apetytów. Przeciwnie - na fali ubiegłorocznych spektakularnych wzrostów cen mieszkań, w prawie wszystkich miastach stawki wywoławcze osiągnęły poziomy wyższe niż przed miesiącem – podkreśla.