Cukrzyca to nie tylko choroba metaboliczna związana z wysokim poziomem cukru we krwi. W ostatnich latach coraz częściej zwraca się uwagę na to, że jest to dolegliwość, która w znacznym stopniu obciąża serce i naczynia krwionośne, prowadząc do zawałów serca i udarów mózgu.
– Osoby z cukrzycą częściej niż inne chorują m.in. na miażdżycę, nadciśnienie czy chorobę niedokrwienną serca. Pacjent kardiologiczny z cukrzycą jest chorym szczególnej troski. By leczyć go w optymalny sposób, powinien być pod opieką zarówno kardiologów, jak i diabetologów – mówi prof. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. I jak dodaje, nie dość, że takie osoby częściej chorują na serce, to w dodatku ich rokowania są gorsze. Szacuje się, że nawet 80 proc. cukrzyków umiera z powodu chorób krążenia, a 60-latek z cukrzycą i po zawale żyje o 12 lat krócej od zdrowego rówieśnika. To o sześć lat mniej niż cukrzyk, który zawału jeszcze nie przeszedł.