Zastrzyk z wirusem pokona ból

Unieszkodliwiony wirus przeziębienia wyposażony w gen zwiększający wydzielanie naturalnych środków znieczulających zwalczy cierpienie – udowodnili uczeni

Publikacja: 23.01.2008 00:03

Zastrzyk z wirusem pokona ból

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Co piąty Europejczyk skarży się na przewlekłe bóle. W najbardziej dramatycznej sytuacji są chorzy na raka. Jak wynika z badań, w aż 66 proc. przypadkach dostępne leki nie uśmierzają ich cierpienia. Mało tego, powodują skutki uboczne, tj. senność, otępienie, a nawet halucynacje.

Nic więc dziwnego, że trwają poszukiwania nowego, skuteczniejszego środka przeciwbólowego. Na pomysł zupełnie nowej terapii wpadli naukowcy z Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku. Jak pokazały badania wykonane z sukcesem na szczurach, opracowany przez nich środek może być wykorzystywany w leczeniu przewlekłego bólu. Jest podawany w zastrzyku i wykorzystuje genetycznie zmodyfikowane wirusy. Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości z jego pomocą będzie można nieść ulgę w cierpieniu. Wyniki badań na ten temat zostały opublikowane w piśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Uczeni podali lek zwierzętom do rdzenia kręgowego poprzez nakłucie lędźwiowe. W jego skład wszedł gen o nazwie prepro-b-endorfina, który nakłania organizm do produkcji endorfin. Za nośnik posłużył unieszkodliwiony wirus przeziębienia. W ten sposób udało się uczonym zablokować impuls bólu biegnący do mózgu. Zwierzęta nie odczuwały go przez trzy miesiące. Co ważne, środek oddziaływał jedynie na neurony położone wzdłuż rdzenia kręgowego, a nie na cały układ nerwowy. Tym samym zwierzęta były wolne od skutków ubocznych terapii.

To o tyle ważne, że – jak tłumaczy Andreas Beutler wchodzący w skład zespołu badaczy – dla niektórych pacjentów cierpiących na przewlekły ból jest istotne, by zachować jasność umysłu. Dla osiągnięcia tego celu decydują się nawet na zmniejszenie dawki leków.

– Celowana terapia genowa pozwoli uniknąć niepożądanych efektów ubocznych występujących przy zażywaniu na przykład morfiny – tłumaczy Beutler. Jak inni uczeni oceniają wyniki prac Amerykanów? – Mimo że badania znajdują się jeszcze we wczesnej fazie, to idea terapii genowej jako sposobu walki z bólem jest interesująca – uważa Josephine Querido z brytyjskiego ośrodka Cancer Research. Powodem jest fakt, iż może powodować mniej efektów ubocznych niż stosowane dotąd środki.

Jak ocenia prof. Turo Nurmikko, dyrektor Pain Research Institute w Liverpoolu, odkrycie jest „bez wątpienia ekscytujące i obiecujące”. Jego zdaniem jednak jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o ostatecznym znaczeniu badań w terapii ludzi.

Jak wynika z obliczeń British Pain Society, prawie 10 mln Brytyjczyków odczuwa boleści, co w rezultacie przekłada się na komfort ich życia i efektywność w pracy. Tylko bóle pleców mieszkańców tego kraju rocznie kosztują budżet aż 5 mld funtów!

Równie poważnie problem ten wygląda w Polsce. Na przewlekłe bóle skarży się co czwarty z nas. Co trzeci zażywa każdego dnia środek przeciwbólowy. A co dziesiąty robi to nawet kilka razy dziennie.

Polskie Towarzystwo Badania Bólu

www.ptbb.pl

Ostre papryczki, ludzka ślina i jad ślimaka

Uczeni wciąż prowadzą poszukiwania nowych sposobów walki z bólem. Pod koniec ubiegłego roku udało im się ustalić, że pomocą może w tym służyć wyciąg z papryczek chili.A dokładnie odpowiadająca za ich ostry smak kapsaicyna. Jak przekonywali autorzy badań, naukowcy z Harvard Medical School, jeden zastrzyk wystarczy, by nie bolało. Co ważne, ma on nie powodować efektów ubocznych w postaci nieprzyjemnego odrętwienia ciała. Jednak zanim środek zostanie wykorzystany w praktyce, musi minąć sporo czasu. Został on bowiem dopiero przebadany na szczurach. Podobnie zresztą jak i inny obiecujący lek: sześciokrotnie silniejsza od morfiny opiorfina. Informacja o tym, że ta substancja zawarta w ludzkiej ślinie może uśmierzać ból, zelektryzowała środowisko medyczne. Badania nad nią prowadził zespół pod kierownictwem prof. Catherine Rougeot z Instytutu Pasteura w Paryżu.Naturalne środki przeciwbólowe, choć niepochodzące od człowieka, można już znaleźć na rynku. W 2006 roku rozpoczęto w Wielkiej Brytanii sprzedaż leku uzyskanego z jadu morskiego ślimaka. Jego działanie polega na hamowaniu przekazywania sygnałów bólowych do ludzkiego mózgu. Środek podaje się do płynu otaczającego rdzeń kręgowy.

Co piąty Europejczyk skarży się na przewlekłe bóle. W najbardziej dramatycznej sytuacji są chorzy na raka. Jak wynika z badań, w aż 66 proc. przypadkach dostępne leki nie uśmierzają ich cierpienia. Mało tego, powodują skutki uboczne, tj. senność, otępienie, a nawet halucynacje.

Nic więc dziwnego, że trwają poszukiwania nowego, skuteczniejszego środka przeciwbólowego. Na pomysł zupełnie nowej terapii wpadli naukowcy z Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku. Jak pokazały badania wykonane z sukcesem na szczurach, opracowany przez nich środek może być wykorzystywany w leczeniu przewlekłego bólu. Jest podawany w zastrzyku i wykorzystuje genetycznie zmodyfikowane wirusy. Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości z jego pomocą będzie można nieść ulgę w cierpieniu. Wyniki badań na ten temat zostały opublikowane w piśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Pozostało jeszcze 80% artykułu
Nauka
Naukowcy kłócą się o jeszcze większy Wielki Zderzacz Hadronów. Plany CERN podzieliły badaczy
Materiał Partnera
Przerwana lekcja. Niedostępne miasto znów otwarte dla polskich archeologów
Nauka
Pół na pół. Skąd bierze się taki rozkład wyborczych głosów? Fizycy zbadali zjawisko
Nauka
Częściowe zaćmienie Słońca już 29 marca. O której godzinie zacząć obserwację?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Nauka
Rekiny wydają dźwięki. Naukowcy nagrali je po raz pierwszy w historii