Przy ul. Biskupiej 7 w Krakowie, 10 minut piechotą z Rynku Głównego, znajduje się zabytkowa kamienica w stylu neobarokowym, w której w okresie międzywojennym mieścił się konsulat Węgier. Obecnie, od ponad 20 lat, w tym prestiżowym miejscu siedzibę ma konsulat generalny Federacji Rosyjskiej. I już tam pozostanie. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, właśnie domykana jest umowa na przedłużenie najmu budynku.
Sprawa najmu willi przy Biskupiej 7 była gorąco dyskutowana po ataku Rosji na Ukrainę
Właścicielem nieruchomości są bowiem Polskie Koleje Państwowe, a temat wynajmowania jej Rosji stał się głośny już w 2022 r., po rozpoczęciu przez Putina pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Aktywiści ze Stowarzyszenia Ulepszamy Kraków! zaapelowali wówczas do PKP SA, aby spółka skarbu państwa wypowiedziała umowę najmu. – Warto pokazać, że przedstawiciele krwawego reżimu Putina nie są mile widziani w naszym mieście, a instytucja publiczna nie powinna udostępniać siedziby na placówkę dyplomatyczną wrogiego nam kraju – argumentował przewodniczący stowarzyszenia Krzysztof Kwarciak w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.
Popieramy wszelkie inicjatywy – podejmowane oczywiście zgodnie z prawem międzynarodowym – które przeciwdziałają agresorowi
Media spekulowały nawet, że po wyrzuceniu Rosjan budynek mógłby być przeznaczony na cele związane z Ukrainą. Mimo to Rosjanie w Krakowie zostaną. Poprzednia umowa najmu była zawarta w 2014 r. na dziesięć lat, a rzecznik PKP SA Michał Stilger potwierdza, że trwają prace nad nową umową. – Na tę chwilę sprawa zawarcia umowy z konsulatem jest na etapie pozyskiwania zgód niezbędnych do jej sfinalizowania – informuje nas.
Czytaj więcej
Kreml nieprzypadkowo wziął na celownik polski konsulat generalny w północnej stolicy Rosji. Uderz...