Reklama

Modele odległych planet do poprawki

Naukowcy podglądający planety w odległych układach zauważyli dziwne zjawisko — brak metanu powszechnie występującego w Układzie Słonecznym.

Aktualizacja: 22.04.2010 18:09 Publikacja: 22.04.2010 18:06

Modele odległych planet do poprawki

Foto: copyright PhotoXpress.com

— To wielka zagadka — powiedział Kevin Stevenson z University of Central Florida w Orlando. — Modele pokazują, że węgiel na planetach powinien być zmagazynowany w formie metanu.

Spostrzeżenie baraku metanu przybliżyło nieco astronomów do rozwiązania zagadki atmosfery planet pozasłonecznych, podobnych do Ziemi. Artykuł na ten temat przynosi najnowsze wydanie magazynu „Nature”.

Najmniejsza odległa planeta, jaka zaobserwowana została przez Kosmiczny Teleskop Spitzera, GJ 436 b, wielkością zbliżona jest do Neptuna. Znajduje się w odległości 33 lat świetlnych w Gwiazdozbiorze Lwa. Obiega swą chłodniejszą od Słońca gwiazdę po ciasnej orbicie w ciągu 2,64 dnia. Planeta defiluje przed tarczą gwiazdy, dzięki temu jest widoczna z Ziemi.

Astronomowie ciągle wyobrażają sobie, że życie może istnieć jedynie w formie zbliżonej do tego znanego z Ziemi, oczywiście na planecie niemal identycznej, jak nasza.

— Chcemy wreszcie znaleźć „biologiczny podpis” takiego małego, skalistego świata. Tlen, zwłaszcza w otoczeniu niewielkiej ilości metanu, może przekonać nas, że we wszechświecie nie jesteśmy samotni — powiedział Stevenson.

Reklama
Reklama

W przyszłości lepsze urządzenia pozwolą zapewne zobaczyć mniejsze planety, zbliżone wielkością do Ziemi i pozwolą na poszukiwanie chemicznych śladów związków świadczących o istnieniu tam życia: wody, tlenu i dwutlenku węgla.

— W tym przypadku poszukiwaliśmy metanu nie w celu potwierdzenia życia, ale chcieliśmy poznać skład chemiczny planety. Na takiej planecie metan powinien być.

Związek ten jest składnikiem wielkich planet Układu Słonecznego, na Ziemi jest produkowany przez żywe organizmy.

Według modelu teoretycznego, atmosfera globu, gdzie znajduje się wodór, węgiel i tlen a jej temperatura nie przekracza 1340 st. Celsjusza powinna składać się z wielkiej ilości metanu i znikomej domieszki tlenku węgla. W takiej temperaturze węgiel „preferuje” metan.

Na planecie GJ 436b o temperaturze nieco wyższej niż 500 st Celsjusza powinno być więc dużo metanu i bardzo mało tlenku węgla. Tymczasem obserwacje teleskopu Spitzera przeczą temu. Światło planety uchwycone w sześciu długościach fali wskazuje na tlenek węgla, bez śladu metanu w atmosferze planety. — Drapiemy się w głowy — powiedział Joseph Harrington z University of Central Florida. To co już na pewno wiemy, to to że jest sporo miejsca na poprawę naszych modeli. Mamy konkretne dane z odległej planety, które świadczą o tym, co naprawdę się tam dzieje.

[link=http://www.jpl.nasa.gov/]http://www.jpl.nasa.gov/[/link]

Kosmos
Elon Musk zmienia priorytety. SpaceX chce najpierw osiedlić ludzi na Księżycu
Kosmos
Odkryto planetę nadającą się do zamieszkania? Jest jeden problem
Kosmos
Specjaliści alarmują: rozbłyski na Słońcu wywołały geomagnetyczną burzę. W Polsce znów zobaczymy zorzę?
Kosmos
„Kilka wyzwań” podczas testów. NASA przesunęła termin startu misji księżycowej Artemis II
Kosmos
Kosmiczne śmieci nad Australią. Spektakl na niebie rodzi pytania o bezpieczeństwo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama