O tym, że wojskowi potrzebują w 2024 roku mobilizacji pół miliona nowych żołnierzy, mówił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas swojej grudniowej konferencji prasowej. Jeszcze wtedy ukraiński przywódca zasugerował, że nie będzie to proste i oczekiwał od rządu konkretnych propozycji w tej sprawie. Już kilka dni później, 26 grudnia, rząd złożył w Radzie Najwyższej odpowiedni projekt ustawy, która miała usprawnić szwankujący od dłuższego czasu proces mobilizacji, wyeliminować korupcję i zachęcić mężczyzn w wieku poborowym do obrony ojczyzny. Propozycje rządu wywołały jednak tak duże kontrowersje, że projekt ustawy stracił rację bytu jeszcze przed głosowaniem.