„Jednostronna decyzja o wystąpieniu z MFW i Grupy Banku Światowego wiązałaby się ze znacznym ryzykiem w zakresie zwrotu zainwestowanych w nie rosyjskich aktywów oraz udziału w innych międzynarodowych mechanizmach finansowych związanych z programami MFW” — czytamy w oświadczeniu rosyjskiego rządu. Odpowiedź na projekt komunistów została umieszczona na stronach Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego zgromadzenia ustawodawczego.
Rosyjscy komuniści przedstawili 25 lipca projekt ustawy do rozpatrzenia. Autorzy proponują unieważnienie i potępienie członkostwa Rosji w MFW, oraz Międzynarodowym Banku Odbudowy i Rozwoju. Rada Ministrów zauważyła, że MFW i Grupa Banku Światowego dają Rosjanom możliwość zaprezentowanie swojego stanowiska. „W związku z tym rząd Federacji Rosyjskiej nie popiera ustawy na podstawie powyższego” – czytamy.
Czytaj więcej
Ukraińska gospodarka nadspodziewanie dobrze daje sobie radę w warunkach wojennych. Jednym z powod...
Rzeczywiście MFW, tak samo, jak i Organizacja Narodów Zjednoczonych w tej chwili dają Rosji jedną z niewielu możliwości prezentowania swoich poglądów. Rosja wstąpiła do MFW i Banku Światowego w 1992 roku. Zgłosiła w tym samym czasie akces do Rady Europy. Ostatecznie wstąpiła do tej organizacji 28 lutego 1996 roku. Nieco ponad rok wcześniej zrobili to Ukraińcy.
Nie zmienia to faktu, że od zeszłego roku toczy się dyskusja, czy w obliczu inwazji tego kraju na Ukrainę nie byłoby słuszne, przynajmniej do zakończenia wojny, zawieszenie bądź wykluczenie Rosji z najważniejszych organizacji międzynarodowych, w tym właśnie MFW, WTO czy ONZ. Nie jest to jednak takie proste. Żeby Rosja mogła zostać nawet nie wyrzucona, ale zawieszona w prawach członka MFW i pozbawiona prawa do głosowania, musiałoby zostać dowiedzione, że naruszyła ona zasady członkostwa, za czym zagłosowałoby przynajmniej 70 proc. akcjonariuszy. Po określonym czasie zawieszenia potrzeba byłoby 85 proc. głosów, aby Rosja rzeczywiście mogłaby zostać usunięta w funduszu.