Sawicki: brak podstaw do ukarania J&S

Minister rolnictwa Marek Sawicki wczoraj w „Sygnałach dnia” sprzeciwił się ponownemu ukaraniu spółki J&S Energy za brak wymaganych rezerw paliwa. Taką procedurę kilka dni temu wszczęła Agencja Rezerw Materiałowych.

Publikacja: 13.02.2008 02:59

– Karę nakłada się, kiedy zapasy są zagrożone. O ile wiem, zapasy paliwowe są na bardzo wysokim poziomie i w krótkim czasie od tamtych działań (...) zostały uzupełnione i, na moją wiedzę, na dzień dzisiejszy te zapasy są naprawdę wystarczająco duże – mówił minister.

Zarzucił rządowi PiS, że kara została tak nałożona, by była nieskuteczna. – To jakaś dziwna niekonsekwencja – ocenił. Stwierdził bowiem, że poprzednia ekipa w tym samym czasie przedłużyła z J&S umowę na dostawę ropy. – Być może to zwykła gra polityczna, ale pewnie niedługo dowiemy się, jak to w szczegółach wyglądało – mówił minister.

„Rzeczpospolita” opisywała wątpliwości dotyczące decyzji wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka o anulowaniu prawie półmiliardowej kary.

J&S Energy w październiku 2007 r. ukarał Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych. Jednak według wicepremiera decyzja zawierała wady prawne, bo prezes wydał ją w swoim imieniu, a nie instytucji, którą kieruje.

Anulowaniem przez Pawlaka kary zajęła się Najwyższa Izba Kontroli, a politycy Prawa i Sprawiedliwości stwierdzili, że sprawą powinna się zająć komisja śledcza. „Rzeczpospolita” ujawniła, że dwóch byłych działaczy PSL pracuje dziś w spółce J&S. Zarówno firma, jak i ludowcy przekonywali, że nie miało to wpływu na decyzję wicepremiera.

Biznes
Elon Musk stracił 11 mld dolarów na cłach Trumpa. Ale to nie jest rekord
Biznes
Trump sprzedaje „złote karty” bogatym. Rosjanie ustawiają się w kolejce
Biznes
Reakcje świata na cła Trumpa. Obniżka stóp procentowych możliwa już w maju
Biznes
Zmiana prezesa realnie nic nie zmieni. Co dalej z PGZ?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Materiał Promocyjny
Bez mentoringu nie będzie kobiet na stanowiskach