Reklama

Donald Tusk robi kolejny ruch

Donald Tusk wskazał oficjalnie, że 4 czerwca powinien być startem nowego projektu obywatelskiego.

Publikacja: 21.02.2019 18:28

Donald Tusk podkreśla ostatnio znaczenie zjednoczenia opozycji. Na zdjęciu: były premier i działacze

Donald Tusk podkreśla ostatnio znaczenie zjednoczenia opozycji. Na zdjęciu: były premier i działacze PO podczas Święta Niepodległości, listopad 2018 r.

Foto: PAP

Były szef rządu złożył taką deklarację w rozmowie na antenie TVN24. To potwierdza wcześniejsze ustalenia „Rzeczpospolitej". Szef Rady Europejskiej przyznał, że opozycji potrzebna jest od 4 czerwca nowa obywatelska mobilizacja, która pomoże opozycji. – Partie dzisiaj działające na scenie politycznej nie mają żadnego powodu obawiać się działań z mojej strony i nie powinny obawiać się ruchu obywatelskiego – powiedział szef Rady Europejskiej. Jak stwierdził, to PiS zależy na bezruchu i apatii, a bez zaangażowania obywateli nie uda się opozycji wyjść z „impasu". Pytany o swój start wyborach prezydenckich stwierdził, że czas decyzji przyjdzie, gdy będzie kampania.

Platforma dziękuje

Politycy PO oszczędnie komentują słowa Donalda Tuska. – Czujemy jego wsparcie – to słowa posła PO Mariusza Witczaka, które padły na czwartkowej konferencji prasowej po zarządzie partii. Witczak zaprzeczył też, by słowa Tuska były przedmiotem obrad zarządu. W środę, jeszcze przed rozmową Tuska w TVN24, Sejm obiegła informacja, że Tusk wszystkiemu w tej rozmowie zaprzeczy, tzn. projektowi 4 czerwca. Tak się jednak nie stało, a Tusk zdementował jedynie plany budowy nowej partii politycznej, a powstanie ruchu oficjalnie zapowiedział.

Platforma bardzo uważnie analizuje zarówno słowa Tuska, jak i informacje prasowe na temat nowej inicjatywy. W tym tygodniu „Wprost" podało nawet informację, że jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska, Paweł Graś objeżdża już struktury PO i bezpośrednio sonduje, kto mógłby się przyłączyć do nowej inicjatywy. Z naszych informacji wynika, że nic takiego nie miało miejsca. – Być może takie pogłoski są rozrzucane lub inspirowane przez nieprzychylnych Grasiowi i Tuskowi ludzi, niekoniecznie z samej PO – spekuluje nasz informator.

Dwa bloki?

Były premier Donald Tusk podkreślał znaczenie zjednoczenia opozycji, ale w trakcie rozmowy w TVN24 nie uzależnił powstania nowego ruchu politycznego 4 czerwca od wyniku wyborów. Wręcz przeciwnie. Słowa o impasie opozycji wskazywały, że decyzja o budowie ruchu zapadła i nie jest uzależniona od wyniku wyborów. PO w czwartek poinformowała, że kończy budowę Koalicji Europejskiej. W trakcie konferencji prasowej jej politycy mówili nawet o „dwóch blokach" w wyborach do PE.

Tusk w swoim wywiadzie pochwalił jednak inicjatywę Roberta Biedronia, która do Koalicji Europejskiej się nie wybiera. – Doceniam to, co robi Wiosna pana Biedronia, chociaż nie ze wszystkim się zgadzam – stwierdził. To wywołało konsternację w samej PO, która codziennie (w mediach społecznościowych i nie tylko) krytykuje inicjatywę byłego prezydenta Słupska. Biedroń i jego ludzie nie pozostają dłużni. Punktem zapalnym była w ostatnich tygodniach między innymi zapowiedź, że Biedroń nie obejmie mandatu w PE, nawet jeśli go zdobędzie.

Reklama
Reklama

W ostatnich dniach to samo jednak zaczęli sugerować politycy PiS. – Nie wierzę w to, że jakikolwiek polityk wybrany do Parlamentu Europejskiego, po wyborze, zrezygnuje – powiedział w czwartkowym programie #RZECZoPOLITYCE Adam Bielan, kandydat Zjednoczonej Prawicy z „jedynki" na Mazowszu.

Biedroń jest też krytykowany w ostatnich godzinach za słowa o „dinozaurach" i „leśnych dziadkach" pod adresem polityków na listach PiS.

Kwestia jedynek

Koalicja Europejska zaprezentuje swoje listy w marcu. W tworzącej się Koalicji kwestia „jedynek" budzi spore emocje. Niektórzy obecni eurodeputowani nie mają co liczyć na start z pierwszego miejsca. Jak podała w czwartek „Gazeta Wrocławska" Bogdan Zdrojewski został wręcz „skreślony" przez Schetynę i nie wystartuje w ogóle. Nasi rozmówcy z Wrocławia podkreślają jednak, że kwestia jest otwarta.

Donald Tusk apelował w środę, by politycy opozycji „nie pokłócili się". Jednak ogromnie trudny proces negocjacji nie pozostaje bez wpływu ani na liderów, ani na partie. Napięta atmosfera jest zwłaszcza w PSL, gdzie politycy otwarcie i ostro (na Twitterze) dyskutują między sobą o różnych opcjach startu. Decyzja PSL zostanie podjęta w sobotę na Radzie Naczelnej. W piątek o przyłączeniu się do Koalicji Europejskiej ma zdecydować Nowoczesna Katarzyny Lubnauer.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk ogłosił powstanie Rady Przyszłości. „Chcemy, żeby Polska była liderem”
Polityka
Włodzimierz Czarzasty: Na RBN spytam Karola Nawrockiego, co robił w 2018 roku w Moskwie
Polityka
Czy prezydent powinien mieć prawo ułaskawiania skazanych? Znamy zdanie Polaków
Polityka
Partie widmo Zbigniewa Ziobry. Co ukrywają Solidarna i Suwerenna Polska?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama