– Polska wieś jest spychana do narożnika. Często pokazuje się alternatywę: nowoczesność kontra wieś – mówił szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, otwierając konferencję „Wieś i rolnictwo w debacie publicznej: stereotypy, polityka, wiarygodność”.
Prof. Izabella Bukraba-Rylska, socjolog UW i PAN, przekonywała, że mamy do czynienia wręcz z „mową nienawiści”. Wśród najbardziej rozpowszechnionych stereotypów wymieniała m.in. przekonanie, że zacofana polska wieś jest balastem i dłużnikiem reszty społeczeństwa. – Tymczasem jest odwrotnie, bo to wobec rolników przez lata była prowadzona gospodarka rabunkowa – zaznaczała.
Katarzyna Górniak z Politechniki Warszawskiej wytykała mediom sposób prezentacji mieszkańców polskiej wsi podczas naszej debaty na temat członkostwa w UE. – Polski rolnik to był zawsze chłop, natomiast mieszkaniec wsi zachodnich krajów UE to nowoczesny farmer z laptopem – wyliczała.
Uczestnicy debaty podkreślali, że w polityce elektorat wiejski jest niezmiernie istotny.
– Udało się stworzyć tylko jeden rząd większościowy bez udziału partii chłopskiej, był to rząd Jerzego Buzka – podkreślał dr Antoni Dudek z UJ. Socjolog dr Tomasz Żukowski dodawał, że zazwyczaj ten, kto przekona do siebie wieś, wygrywa wybory.