Reklama

Pracownicy tracą przez zbyt sztywny kodeks pracy

Polska zajmuje odległe 30 miejsce wśród 41 krajów Unii Europejskiej i OECD ocenianych w Indeksie Elastyczności Zatrudnienia 2018, który mierzący elastyczność kodeksowych umów o pracę. Efekt? Nadużywanie innych form zatrudnienia.

Aktualizacja: 14.12.2017 12:17 Publikacja: 14.12.2017 11:57

Pracownicy tracą przez zbyt sztywny kodeks pracy

Foto: Fotorzepa, Franek Mazur

Dania, USA, Japonia i Wielka Brytania- to kraje, w których przepisy regulujące zatrudnienie etatowe są najbardziej elastyczne. Z kolei najbardziej sztywne są kodeksy pracy we Francji i Luksemburgu- wynika z tegorocznego Indeksu Elastyczności Zatrudnienia 2018.

- Na skutek sztywności kodeksu pracy gospodarka wolniej dostosowuje się do postępu technologicznego i zmian koniunktury za granicą. Trudniejsze zwalnianie powoduje, że pracodawcy boją się zatrudniać, a pracownikom trudniej jest zmieniać pracę. Ciężar dostosowań w razie załamań koniunktury jest przerzucany na osoby pracujące na czas określony, umowach cywilnoprawnych i samozatrudnieniu, czyli zwykle najsłabszych uczestników rynku pracy- zwraca uwagę Rafał Trzeciakowski, ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) komentując wyniki Indeksu.

Jest on efektem pracy thinktanków z Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Polski i Słowacji. Ich eksperci ocenili kodeksy pracy w 41krajach biorąc pod uwagę 35 wskaźników pogrupowanych w czterech obszarach: regulacje dotyczące przyjmowania do pracy, godzin pracy, zasad wypowiedzeń oraz kosztów wypowiedzeń.

W ogonie regionu

30. miejsce Polski w Indeksie Elastyczności Zatrudnienia 2018 oznacza, że spośród 11 krajów naszego regionu (postsocjalistycznych państw członkowskich UE) wyprzedzają nas niemal wszystkie -poza Chorwacją i Słowenią. Czechy i Bułgaria należą nawet do liderów Indeksu- zajmując tam odpowiednio ósme i dziewiąte miejsce.

Jak zwraca uwagę Trzeciakowski, od mediany regionu Polska negatywnie wyróżnia się głównie niższą elastycznością przyjęć do pracy i wyższymi kosztami wypowiedzeń.

Reklama
Reklama

To efekt wysokiej płacy minimalnej, krótszych limitów umów na czas określony (60 miesięcy w regionie wobec 33 miesięcy w Polsce), dłuższych okresów wypowiedzenia (7 tygodni w regionie wobec 10 tygodni w Polsce), oraz wyższych odpraw w razie wypowiedzenia (7 tygodni w regionie wobec 9 tygodni w Polsce).

Przeregulowanie kodeksu pracy skłania pracodawców do nadużywania innych form zatrudnienia, co potwierdzają statystyki; Polska ma najwyższy udział zatrudnienia na umowach na czas określony i cywilnoprawnych w UE.

W 2016 roku wyniósł on 27 proc. a więc nawet więcej niż (18 proc.) w przeregulowanych krajach południa UE. W najbardziej rozwiniętych dużych krajach UE ich odsetek nie przekracza 11 proc. i wynosi tylko 8 proc. w pozostałych postsocjalistycznych państwach

Poszkodowani najsłabsi

Jak twierdzi ekonomista FOR, ustawowe zakazy ograniczające stosowanie innych form zatrudnienia - bez liberalizacji kodeksu pracy- prowadzą głównie do spadku zatrudnienia i rozrostu szarej strefy. M.in. dlatego, że zatrudnianie osób młodszych, bez doświadczenia zawodowego i słabiej wykształconych wiąże się dla pracodawcy z większym ryzykiem. W rezultacie takie osoby znacznie częściej pracują na podstawie umów o pracę na czas określony, cywilnoprawnych lub są samozatrudnione, dzięki czemu pracodawca może bez dodatkowych kosztów rozwiązać z nimi umowę w krótkim czasie.

- Restrykcyjne regulacje zatrudnienia w Polsce szkodzą najbardziej najsłabszym pracownikom, których z założenia miały chronić- podkreśla ekspert. Zdaniem FOR niezbędna jest deregulacja kodeksu pracy, który był tworzony z myślą o ochronie pracowników w dużych zakładach przemysłowych o zmianowym zatrudnieniu- a ci stanowią obecnie niewielki odsetek rynku pracy. W dzisiejszych warunkach- przeregulowanie kodeksu pracy prowadzi do dualizmu na rynku pracy, wypychając część pracowników na umowy o pracę na czas określony, umowy cywilnoprawne i samozatrudnienie.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama