Zawsze jest gotowy, „jak cichociemni, na wszystko”. Bo jak mówi „trudno odpowiedzieć, jakie Pan Bóg i Polacy przewidzą dla mnie jeszcze zadania w niedalekiej przyszłości”. Jeżdżąc po kraju, „trzykrotnie okrążył kulę ziemską”. Obejmując obecnie piastowany urząd, chciał „wypełnić narodowy łańcuch świadomości historycznej”. Swoją misję opisał jako poszukiwanie „inkluzywnej oferty edukacyjnej, która będzie balansem między sacrum historii a profanum nieustannie zmieniającej się rzeczywistości”. Pisze, że „Polska nie jest kulą bilardową, której można nadawać ruch i rotację, zgodnie ze swoją osobistą ambicją, zgodnie ze swoimi osobistymi planami”.