Ministrowie będą musieli ujawniać majątki

Nowe prawo nakaże ministrom i wiceministrom upublicznienie majątków.

Aktualizacja: 24.10.2017 20:13 Publikacja: 24.10.2017 20:13

Ministrowie będą musieli ujawniać majątki

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Nie dobra wola, ale obowiązek publikowania oświadczeń majątkowych sekretarzy i podsekretarzy stanu ma objąć nowa rządowa ustawa o jawności życia publicznego autorstwa Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, teraz ministra-koordynatora ds. służb specjalnych przy premierze. Obecnie wiceministrowie rządu PiS chętnie korzystają z braku tego obowiązku.

„Oświadczenia majątkowe będą jawne i publikowane w BIP, poza oświadczeniami funkcjonariuszy służb” – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy. – Ustawa zakłada również obowiązek publikacji oświadczeń majątkowych ministrów i wiceministrów – podkreśla Stanisław Żaryn, rzecznik Kamińskiego.

Według części polityków wymóg całkowitej przejrzystości odstraszy wielu specjalistów. – Znam takich, dla których będzie to przeszkoda. Nikt nie lubi zaglądania do łóżka i do portfela – mówi nam jeden z byłych wiceministrów.

Posła PiS Waldemara Budę, autora podobnego, ale poselskiego projektu (utknął w szufladzie klubu PiS – przyp. aut.), cieszy rządowa propozycja. – Po pierwsze, porządkuje regulacje, które są rozproszone po różnych ustawach, w dodatku przestarzałe i pełne luk – wymienia poseł Buda.

Według niego zaletą jest też rozszerzenie katalogu osób, którzy będą musieli złożyć oświadczenie majątkowe, np. kandydaci na urząd prezydenta RP. – Jawność majątku osób publicznych ma też tę zaletę, że odczarowuje mity na temat bogacenia się „na stołkach” – dodaje poseł PiS.

O kłopotach rządu PiS z jawnością pisała w ubiegłym roku „Rzeczpospolita”. Po utworzeniu rządu swoje majątki przed opinią publiczną utajnili wszyscy wiceministrowie zdrowia, rozwoju, obrony narodowej, infrastruktury i cyfryzacji (poza jednostkami, którzy jako posłowie są do tego zobowiązani) i dwóch ministrów – Mateusz Morawiecki (Ministerstwo Rozwoju) i Anna Streżyńska (cyfryzacja), co spotkało się z powszechną krytyką. Streżyńska tłumaczyła to względami osobistymi, Morawiecki uznał, że skorzystał z przysługującego mu prawa. Po medialnej burzy Morawiecki opublikował oświadczenie, Streżyńska zrobiła to dopiero osiem miesięcy później, zmuszona pisemną „prośbą” premier Beaty Szydło.

Dziś również jawność wiceministrów kuleje. Np. w Biuletynie Informacji Publicznej MON można zobaczyć wyłącznie majątek dyrektora generalnego Bogdana Ścibuta (na pięciu wiceministrów). W Ministerstwie Zdrowia – nikogo. W resorcie transportu i budownictwa Andrzeja Adamczyka oświadczenia nie opublikował jedynie Marek Chodkiewicz, były wiceszef SWW i dyrektor generalny Najwyższej Izby Kontroli. W Ministerstwie Rozwoju majątek ujawniło tylko trzech (Mariusz Haładyj, Paweł Chorąży i Andżelika Możdżanowska jako poseł) na ośmiu wiceministrów.

Nowe prawo ma na celu „kontrolę władz, zarówno instytucjonalną, jak i społeczną” – wskazuje w uzasadnieniu Kamiński.

Pokazuje to przykład Krzysztofa Łandy, byłego wiceministra zdrowia od rynku lekowego, który wcześniej pracował dla koncernów farmaceutycznych. Nie wykazał tego w pierwszym oświadczeniu majątkowym składanym w dniu nominacji, bo wszystkich aktywności się już pozbył. Kiedy miał złożyć oświadczenie za cały 2015 r., zrezygnował z jego upublicznienia.

Podanie nieprawdy ma być zagrożone karą do pięciu lat (dziś trzech lat).

 

Polityka
Koniec eldorado Mentzena, a w Sejmie pik duopolu. Komu pomoże obniżenie składki zdrowotnej?
Polityka
Szymon Hołownia o awanturze w Sejmie: Obrzydzenie. Marszałek krytykuje również PO
Polityka
51 posłów PiS zapłaci za okrzyki pod adresem Romana Giertycha. Wśród ukaranych jest Jarosław Kaczyński
Polityka
Minister zdrowia tłumaczy dlaczego zmieniła zdanie ws. obniżki składki zdrowotnej
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Polityka
Prezydent Puław Paweł Maj: Każdy orlik w Polsce może zostać zamknięty