„Konfrontacjonizm” i pieniactwo jako metoda uprawiana polityki zastąpiły pragmatyzm i dyplomację, stając się swoistym nowym stylem polityki (polityka lifystylowa), co pokazują chociażby: procedura artykułu 7 UE, pytania prejudycjalne polskich sądów oraz sprawy w TSUE inicjowane przez Komisję Europejską. Czas sporów powoli dobiega końca i nadchodzi czas wyroków - niekorzystnych dla Polski.
Przeciągnięte w czasie pieniactwo sądowe, którego jesteśmy świadkami przede wszystkim ośmiesza Polskę, izoluje nasz kraj na arenie międzynarodowej, miesza ludziom w głowach, ale co najgroźniejsze powoli, inkrementalnie „obrzydza” Unię obywatelom. Liczba różnych skarg, pytań, wniosków i kontrwniosków to nie tylko legalistyczne pieniactwo, ale współczesny 21 wieczny odpowiednik złotej sarmackiej wolności, której symbolem było liberum weto (użyte 73 razy), liczne konfederacje (np. konfederacja sandomierska, konfederacja Lubomirskiego – nota bene wybuchła po wyroku sądu sejmowego) i rokosze oraz potęgująca się śmieszność, którą okrył się nasz polski sarmacki republikanizm. Dawne narodowe awanturnictwo przybrało dzisiaj postać narodowego dręczenia się jałowym legalizmem, a tematy debaty w przestrzeni publicznej (np. pedofile w Kościele, LGBT, rozliczenia z przeszłością) odwracają uwagę społeczeństwa od kwestii strategicznie ważniejszych związanych z rozwojem technologicznym, postępem cywilizacyjnym oraz budowaniem dobrobytu (zarabianiem pieniędzy). Warto przyjrzeć się zatem pieniactwu bliżej.