Polacy żyją rosnącymi konsekwentnie wykresami cen mieszkań w Polsce. Ale coraz głośniej słyszą doniesienia z Niemiec, gdzie już od wiosny 2022 r. trwa przecena nieruchomości czy też – jak chcą niektórzy – trwa uchodzenie powietrza z pękniętej bańki. Jeśli uważniej popatrzymy na niemiecki indeks cen nieruchomości EPX, to spadkami objęte są budynki starsze, a nie nowo wybudowane – w tym drugim przypadku ceny co najwyżej na chwilę się ustabilizowały, ale dalej są w trendzie rosnącym. W lutym br. za nową nieruchomość płacono 568 tys. euro, o prawie 5 proc. więcej niż rok i o ponad 8 proc. więcej niż dwa lata wcześniej. Za dom istniejący – czyli średnio 40-letni – 355 tys. euro, o 4 proc. mniej rok do roku i o 15 proc. mniej niż w szczycie w kwietniu 2022 r.