Został pan nowym dyrektorem zarządzającym Ghelamco w Polsce, poprzednik, Jeroen van der Toolen, zrezygnował po 21 latach za sterami. Zawsze przy okazji takich zmian pojawia się pytanie – co dalej? Pan z Ghelamco związany jest nie tak wiele krócej, bo lat 16. Rynek powinien spodziewać się zatem bardziej kontynuacji strategii niż rewolucji?
Na pewno nie będzie rewolucji, mamy określoną strategię uzgodnioną z właścicielem, którą realizujemy od lat, ona jest modyfikowana na bieżąco w zależności od sytuacji rynkowej. Jeśli mówimy o zmianach, to może będzie delikatna zmiana charakteru przywództwa, natomiast cele pozostają te same.