Reklama

Kiedy już można pójść na swoje

W Łodzi, Szczecinie i Sosnowcu wynajem małego lokalu na okres dłuższy niż 11 lat będzie kosztował więcej niż jego zakup.

Publikacja: 09.02.2023 21:19

Mieszkanie na wynajem to dobra inwestycja. Popyt jest wciąż bardzo duży

Mieszkanie na wynajem to dobra inwestycja. Popyt jest wciąż bardzo duży

Foto: AdobeStock

Mieszkanie kupować czy wynajmować? Rentier.io analizuje stosunek ceny nieruchomości do liczonego w miesiącach czynszu (wskaźnik wyliczono na podstawie ofert lokali na wynajem i na sprzedaż z IV kwartału 2022 roku).

– Jeżeli stosunek ceny do czynszu podzielimy przez 12, wyjdzie nam liczba lat, w ciągu których łączna kwota za najem wyniesie tyle, ile dziś kosztuje zakup mieszkania – tłumaczy Anton Bubiel, prezes platformy Rentier.io.

Budowanie majątku

Najniższy wskaźnik – od 136 do 140 – portal Rentier.io odnotowuje w segmencie małych mieszkań o powierzchni do 35 mkw. w Łodzi, Szczecinie i Sosnowcu. – W tych miastach najem małego lokalu dłużej niż 11 lat będzie kosztował więcej niż zakup – wyjaśnia Anton Bubiel.

Dodaje, że w tym przypadku zakup może mieć większy sens, bo ceny lokali w porównaniu ze stawkami najmu są najniższe. – Na drugim biegunie są duże mieszkania w Gdyni i w Toruniu: tu stosunek cena do czynszu wynosi 244, a więc taką granicą jest 20 lat – wskazuje prezes Bubiel.

W Warszawie wskaźnik ten wynosi 165 (mieszkania do 35 mkw.), 180 (35–60 mkw.) i 182 (ponad 60-metrowe lokale). Oznacza to, że czynsz zrówna się z ceną po 14–15 latach.

Reklama
Reklama

We Wrocławiu jest to 13–15 lat (w zależności od wielkości mieszkania), w Krakowie 14–18, lat w Poznaniu 14–17, w Gdańsku 15–17, w Katowicach 13–15, w Łodzi 11–16, w Bydgoszczy od 13 do 16, a w Lublinie od 14 do 16 lat.

Prezes Rentier.io zastrzega jednocześnie, że takie rozumowanie jest daleko idącym uproszczeniem.

– Własne mieszkanie w przyszłości możemy sprzedać, niekiedy uzyskując więcej, niż wydaliśmy na zakup – wyjaśnia. – W przypadku zakupu nieruchomości na kredyt „budujemy” to aktywo poprzez spłatę rat kapitałowych. A stawka, jaką płacimy za wynajem, jest czystym wydatkiem, czystą konsumpcją, nie buduje żadnego aktywa.

Jak dodaje, kwestia zakupu lub wynajmu mieszkania zależy od indywidualnych preferencji i sytuacji finansowej klienta. – Kupno daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, pozwala też na „zamianę” wydatków na wynajem na inwestycję w nieruchomość – mówi. – Zakup wiąże się jednak z większymi wydatkami i koniecznością płacenia rat, jeśli kupujemy na kredyt. Wynajem jest mniej ryzykowny, daje większą elastyczność w przypadku zmiany sytuacji finansowej czy miejsca zamieszkania. Trzeba się jednak z liczyć z tym, że wynajmujący podniesie czynsz lub zrezygnuje z najmu lokalu.

Podejmując decyzję o zakupie lub wynajmie mieszkania, pod uwagę trzeba też wziąć, jak dodaje prezes, prognozy dotyczące lokalnego rynku nieruchomości.

– Jeżeli zakładamy, że ceny mieszkań w długim terminie będą rosnąć, to jest to kolejny argument za zakupem. Jeśli jednak jesteśmy nastawieni pesymistycznie i raczej wierzymy w scenariusz mówiący o spadkach cen, to zakup aktywa, które będzie tracić na wartości, sugeruje, że najem może być bardziej racjonalnym wyborem – wyjaśnia prezes.

Reklama
Reklama

Biorąc pod uwagę ceny mieszkań i stawki najmu z grudnia 2022 r. (dane Rentier.io) i zakładając, że kupujemy 40-metrowy lokal na kredyt (na 25 lat, wkład własny: 10 proc.), przeciętne raty kredytu (wyliczenia na koniec stycznia) są wyższe niż stawka za wynajmowane mieszkania we wszystkich analizowanych miastach. Największe różnice odnotowano w tym czasie w Gdyni i Gdańsku (1074 zł i 1043 zł, odpowiednio), najmniejsze w Sosnowcu (259 zł) i Częstochowie (329 zł). Średnio raty były wyższe niż czynsze o 661 zł. Różnice się jednak nie pogłębiały. – Porównując dane z grudnia z tymi październikowymi różnica zmalała średnio o 192 zł – podaje Rentier.io.

Tymczasem na rynku kredytów szykują się zmiany. Od lipca mają być dostępne tanie kredyty „na 2 proc.”, a KNF złagodziła właśnie zasady oceny wiarygodności kredytobiorców. Obliczające ich zdolność kredytową, banki do bieżącej stopy procentowej mają doliczać już nie 5, a 2,5 pkt proc. KNF oczekuje przy tym, że przy kredytach ze stopą zmienną banki będą jednak stosować bufor wyższy niż w przypadku kredytów o stałym oprocentowaniu.

Stałe trendy

Czy układ sił na rynku się zmieni? Inwestycja w mieszkanie będzie nadal opłacalna? Z analiz firmy JLL wynika, że w sześciu największych miastach brakuje aż 700 tys. mieszkań na wynajem, uwzględniając długoterminowe zapotrzebowanie na lokale dla uchodźców z Ukrainy. W ostatnim roku liczba lokali spadła o 75 proc. W sześciu głównych miastach można dziś wynająć nieco ponad 8 tys. lokali.

Aleksander Skirmuntt, ekspert Maxon Nieruchomości, potwierdza: mieszkań na wynajem brakuje. – Na początku roku popyt się jednak „uspokoił”. Jest mniej telefonów, lokale już się nie wynajmują „na pniu” – zauważa. – Wzrost czynszów wydaje się być za wysoki. Jeśli stawka najmu dwupokojowego mieszkania rośnie z 2,7 do 4,1 tys. zł miesięcznie, to jest po prostu za drogo.

Czy ci, którzy dziś mieszkania wynajmują, będą próbowali wziąć tańszy kredyt, by lokal kupić? Rozkład sił na rynku się zmieni?

– Czas pokaże. Rząd widzi, że tak wysoka inflacja zabiła rynek kredytów hipotecznych, a jednocześnie powoduje ona bardzo wysokie oprocentowanie kredytów, co zniechęca do ich zaciągania – mówi Aleksander Skirmuntt. Jego zdaniem decyzje o zakupie mieszkania wciąż będą podejmowane bardzo ostrożnie.

Reklama
Reklama

– Trend się nagle nie zmieni – ocenia ekspert Maxon Nieruchomości. – Być może stawki najmu nieco spadną. Trzeba też pamiętać, że za boom na rynku najmu odpowiadają także uchodźcy z Ukrainy, pracownicy zagraniczni, którzy przyjechali na miejsce Ukraińców, ale też obcokrajowcy pracujący np. w fundacjach i firmach pomagających Ukrainie – zwraca uwagę.

Większe szanse

Z kolei Łukasz Browarczyk, ekspert agencji BIG Property, ocenia, że złagodzenie warunków oceny kredytowej będzie miało duży wpływ na rynek nieruchomości.

– Klienci, którzy chcą kupić nieruchomość, a nie mogą ze względu na brak zdolności kredytowej, będą mieli większe szanse na bankowe finansowanie – mówi Łukasz Browarczyk. – Zmiany będą widoczne głównie na rynku sprzedaży mieszkań. Sytuacja na rynku najmu się nie zmieni. Popyt, nawet jeśli się zmniejszy, nadal będzie duży – ocenia.

Zdaniem eksperta w mieszkania na wynajem wciąż warto inwestować. – Lokali brakuje, czynsze są rekordowo wysokie. Inwestowanie w nieruchomości jest także idealną „ucieczką” przed inflacją – mówi Łukasz Browarczyk. – Jeśli spojrzymy na mieszkanie jako na inwestycję długofalową, to w wieloletniej perspektywie możemy również liczyć na wzrost jego wartości.

Nieruchomości
Obniżone bufory są dobrym sygnałem, ale nie nakręcą popytu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Przez nowe przepisy mieszkania mogą zdrożeć. Chodzi o miejsca parkingowe
Nieruchomości
Własne lokum jak droga na Marsa
Nieruchomości
Dokąd popłynie gotówka
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama