Reklama
Rozwiń
Reklama

Znowu odpadła pianka z promu

Długo oczekiwany start wahadłowca Endeavour nie przebiegł perfekcyjnie. Od osłony zbiornika paliwa oderwały się fragmenty pianki izolacyjnej

Publikacja: 17.07.2009 03:08

Znowu odpadła pianka z promu

Foto: AFP

[b][link=http://www.rp.pl/galeria/9129,1,335545.html]zobacz galerię zdjęć ze startu[/link] [/b]

W środę wieczorem, tak jak zaplanowano (trzy minuty po północy w czwartek czasu polskiego) Endeavour wystartował z Cap Canaveral na Florydzie. Ale dwie minuty później od warstwy pianki – izolacji termicznej zewnętrznego zbiornika paliwa – oderwało się osiem albo dziewięć fragmentów. Dwa lub trzy uderzyły w prom.

– Może to stanowić potencjalne zagrożenie, ale niebezpieczeństwo jest minimalne – zapewnia Bill Gerstenmaier, odpowiedzialny w NASA za program kosmiczny. W piątek, przed przycumowaniem do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, prom zostanie poddany szczegółowym oględzinom. Kosmonauci ze stacji sfotografują z bliska ewentualne uszkodzenia. Wtedy NASA podejmie decyzję, co dalej, by nie powtórzyła się tragedia, jaka spotkała prom Columbia w 2003 roku. Po uszkodzeniu powłoki termicznej przez kawałki pianki izolacyjnej prom spłonął wraz z załogą w atmosferze.

Obecną misję Endeavoura i jego siedmioosobowej załogi (sześciu Amerykanów i Kanadyjczyk) przewidziano na 16 dni. Dostarczy on na Międzynarodową Stację Kosmiczną ostatni element laboratorium Kibo. Dwaj kosmonauci zainstalują ją podczas pięciu wyjść w przestrzeń. Na pokładzie promu do stacji dotrze Amerykanin Tim Kopra, który zastąpi na niej Japończyka Koichi Wakatę.

 

Reklama
Reklama
Kosmos
Układ planet, który „nie powinien istnieć”. Nowe odkrycie podważa teorię powstawania planet
Kosmos
Elon Musk zmienia priorytety. SpaceX chce najpierw osiedlić ludzi na Księżycu
Kosmos
Odkryto planetę nadającą się do zamieszkania? Jest jeden problem
Kosmos
Specjaliści alarmują: rozbłyski na Słońcu wywołały geomagnetyczną burzę. W Polsce znów zobaczymy zorzę?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama