Rada Polityki Pieniężnej wciąż nie daje się „przekonać” apelom kolejnych kandydatów na prezydenta o obniżkę stóp procentowych. W ostatnich miesiącach personalnie prezesa Adama Glapińskiego nawoływali do tego Rafał Trzaskowski oraz Szymon Hołownia, a kilka dni temu do cięcia stóp zachęcał Karol Nawrocki.
– Rozumiem zasady walki politycznej, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak będzie to wyglądało – powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej Adam Glapiński. W środę Rada po raz 17. z rzędu zdecydowała o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie (główna stopa 5,75 proc.). Ostatni raz ruszała się we wrześniu i październiku 2023 r., gdy tuż przed wyborami parlamentarnymi zaordynowała obniżki łącznie o 100 punktów bazowych.
Obniżki stóp procentowych za rogiem?
Jednocześnie Glapiński potwierdził podczas konferencji to, co analitycy wyłapali już w środowym komunikacie po posiedzeniu RPP – Rada zmieniła nastawienie na wyraźnie bardziej „gołębie”, czyli sprzyjające obniżkom.
– W najbliższym czasie – i jestem uprawniony przez RPP do takiego stwierdzenia – może pojawić się przestrzeń do obniżenia stóp procentowych. Może to nastąpić nawet w maju – powiedział szef NBP. – Nastąpił dopływ bardzo dobrych danych, ale jednorazowy dopływ nie wystarcza jeszcze Radzie do podjęcia decyzji o obniżce. RPP jest nastawiona, żeby obniżać stopy, ale następne dane muszą dać potwierdzenie, że pozytywne trendy trwają – dodawał Glapiński. Żartował, że „przylatuje jako gołąb na czele gołębi”.