Już na jesieni tego roku do rolników z gmin: Gniezno, podrzeszowski Kamień, Rutki pod Zambrowem i Kołobrzeg, zawitają rachmistrze spisowi. Będzie to jednak tylko próba generalna przed spisem, który ma podać informacje na temat kondycji polskiej wsi.
W myśl przepisów przyjętych wczoraj przez rząd właściwy spis zostanie przeprowadzony przez GUS dopiero we wrześniu i październiku 2010 r. Obejmie prawie 2 miliony gospodarstw rolnych, w większości o powierzchni przekraczającej
1 hektar, zajmujących się produkcją rolną. Rachmistrze nie ominą jednak także tych właścicieli gruntów, którzy nie zajmują się uprawą ani hodowlą. Ustawa w tej sprawie trafi teraz do Sejmu i będzie musiała znaleźć także poparcie prezydenta.
Spis będzie wyjątkowy, gdyż pokaże, jak pomoc z unijnej kasy wpłynęła na stan rolniczych portfeli. Zdaniem ekspertów przeprowadzenie spisu, który ma także na celu określenie dochodowości produkcji rolnej, to doskonała okazja, by zreformować system ubezpieczeń i opodatkowania rolników.
– Spodziewam się, że spis pokaże, iż rolnicy nie są w takiej kiepskiej sytuacji, jak przedstawiają politycy broniący KRUS i opodatkowania rolników w dotychczasowym kształcie – przewiduje Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. – Mam nadzieję, że dokładniejszy obraz rolnictwa da nam mocniejsze argumenty w dyskusji nad potrzebą zmian. Trzeba jednak najpierw przekonać do tego polityków.