Szokujący wzrost cen drewna z Lasów Państwowych uderzy w podstawy biznesu meblarzy, papierników, producentów płyt czy stolarki – polskich specjalności, które dotąd podbijały międzynarodowe rynki. Przemysł już teraz ostro hamuje i zaczyna zwalniać pracowników – alarmują drzewiarze.
Według ostatnich prognoz branżowych organizacji, jeśli nie uda się zatrzymać horrendalnego wzrostu cen surowca pracę może stracić 100 tys. osób, jedna czwarta wszystkich zatrudnionych w przemyśle wykorzystującym drewno. – Jeśli zaczniemy rozstawać się ze specjalistami, operatorami skomputeryzowanych maszyn, długo nie uda się ich potem odzyskać – mówi Michał Strzelecki dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.