Końcówka lipca, z uwagi na pogodę, sprzyja wczasowiczom. Choć są upały, to w Polsce na razie nie dochodzi do tak drastycznych anomalii pogodowych jak w zachodniej Europie. Jednak nadmierna ekspozycja na słońce i brak ochrony przed promieniowaniem mogą być przyczyną oparzeń słonecznych i udaru.
Do oparzeń dochodzi po paru godzinach plażowania. Dolegliwości pojawiają się jednak nie od razu, ale po kilku godzinach i mogą mieć różne nasilenie. W oparzeniach I stopnia skóra staje się ciepła, zaczerwieniona, a po kilku dniach zaczyna złuszczać się naskórek. Oparzenia II stopnia są poważniejsze – na skórze pojawia się obrzęk oraz pęcherze wypełnione płynem surowiczym. Tu już potrzebna jest konsultacja z lekarzem i preparaty przyspieszające gojenie się ran.