Reklama

Katastrofa łodzi Titan. Ekspert o tym, co mogło dziać się przed tragedią

Zdaniem José Luisa Martína, inżyniera i eksperta ds. nurkowania, załoga Titana tuż przed implozją „była świadoma tego, co stanie się ze statkiem”. Ekspert podkreśla, że osoby znajdujące się na pokładzie łodzi podwodnej musiały „czuć się jak w horrorze”.

Publikacja: 12.07.2023 12:28

Katastrofa łodzi Titan. Ekspert o tym, co mogło dziać się przed tragedią

Foto: AFP

adm

Hiszpański inżynier oraz ekspert ds. nurkowania José Luis Martín odniósł się w rozmowie z hiszpańskim portalem NIUS do zatonięcia łodzi Titan. - Podczas kontrolowanego zanurzenia Titana musiała nastąpić awaria elektryczna, która pozostawiła statek bez ciągu - powiedział. Jak zaznaczył, „bez ciągu ciężar pasażerów i pilota, który był skupiony na przedniej części blisko iluminatora – niewielkiego okna z grubego szkła w burcie – zakłóciłby stabilność statku”. Zdaniem specjalisty do tragedii doszło prawdopodobnie na głębokości 5,5 tys. Stóp. - Łódź podwodna zaczynała opadać prosto w kierunku dna morskiego. Przy uszkodzonych funkcjach sterowania i bezpieczeństwa nie można było już nią manewrować - stwierdził Martín.

Ekspert uważa również, że załoga Titana pomiędzy 48 a 71 sekundami przed implozją była świadoma tego, co stanie się ze statkiem. - Można wyobrazić sobie przerażenie, strach i cierpienie. To musiało być jak w horrorze. W tym czasie zdawali sobie sprawę ze wszystkiego. Trudno sobie wyobrazić, czego doświadczyli w tych chwilach - powiedział Martín. 

Czytaj więcej

Dlaczego doszło do implozji łodzi podwodnej Titan? USCG bada przyczynę

Tragiczny finał poszukiwań łodzi podwodnej Titan

Należąca do firmy OceanGate łódź podwodna Titan wyruszyła w kierunku wraku Titanica w niedzielę 18 czerwca. Na pokładzie znajdowało się pięć osób: brytyjski biznesmen Hamish Harding, pochodzący z jednej z najbogatszych pakistańskich rodzin Shahzada Dawood oraz jego syn Suleiman, współzałożyciel OceanGate Stockton Rush oraz Paul-Henry Nargeolet, jeden z największych światowych ekspertów z zakresu katastrofy Titanica.

Po tym, jak statek macierzysty batyskafu utracił kontakt z załogą Titana i gdy mierząca 6,7 m długości łódź podwodna nie wynurzyła się o planowanej porze, wszczęto zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Informowano, że pod wodą zarejestrowano dźwięki, mogące pochodzić z zaginionego batyskafu. Trwał wyścig z czasem, ponieważ załoga mogła mieć zapas tlenu na ok. 96 godzin.

Reklama
Reklama

W czwartek 22 czerwca Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych poinformowała, że w pobliżu wraku Titanica znaleziono szczątki Titana. Załoga zginęła w katastrofie.

Powołując się na źródło w US Navy "The Wall Street Journal" podał, że amerykańska marynarka wojenna za pomocą tajnego systemu służącego do wykrywania wrogich okrętów podwodnych zarejestrowała sygnał implozji Titana tuż po tym, jak łódź straciła kontakt ze statkiem-matką. Informator gazety zapewnił, że informacja o sygnale została przez US Navy bezzwłocznie przekazana osobie dowodzącej misją poszukiwawczą.

Wypadki
Tragiczny wypadek. Autokar z Polski spłonął na Słowacji, jedna osoba zginęła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wypadki
Mężczyzna przeżył atak rekina. Mówi, jak udało mu się uniknąć śmierci
Wypadki
USA: Katastrofa samolotu pasażerskiego. Rozbił się przy starcie
Wypadki
Kolejny wypadek na kolei w Hiszpanii. Szynobus zderzył się z dźwigiem
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama