Pięć lat młodszy wychował się razem z nim i z pozostałą trojką rodzeństwa na kubańskiej prowincji. Ojciec, właściciel plantacji trzciny cukrowej, wysłał chłopców do dobrej jezuickiej szkoły w Hawanie, by nabrali ogłady. Fidel czynił postępy i studiował prawo, Raul szybko wrócił do domu, bo nauka mu nie szła i brakowało ambicji.
Na uniwersytet zapisał się dopiero pod wpływem brata robiącego karierę polityczną. Do partii komunistycznej wstąpił za to wcześniej niż Fidel. I okazał się znacznie bardziej od niego radykalny. Nie miał skrupułów, skazując na śmierć politycznych przeciwników, a jednocześnie coraz częściej okazywał się skutecznym negocjatorem.
Tak też było w czasie kryzysu kubańskiego w 1962 roku, gdy światu groziła wojna. Z każdym rokiem Raul Castro stawał się coraz wytrawniejszym dyplomatą i organizatorem. Fidel był twarzą rewolucji, ale to on miał coraz większe wpływy. Zbudował od podstaw kubańską milicję i armię. Kiedy w 1986 roku skończyła się radziecka pomoc dla Kuby, zdemilitaryzował wielu żołnierzy i wysłał ich do pracy w polu.
0.30 | TVP 2 | wtorek