Relacje Chin ze Stanami Zjednoczonymi są coraz bardziej napięte. Od wielu miesięcy Biały Dom domaga się od chińskiej spółki ByteDance sprzedaży amerykańskich aktywów popularnej aplikacji TikTok, pod groźbą zakazu jej używania w całym kraju. Administracja Donalda Trumpa dała Chinom czas do piątku, 4 kwietnia, na podjęcie ostatecznej decyzji. O ile jeszcze do niedawna zdawało się, że strona chińska – po burzliwych protestach i skargach kierowanych do federalnych sądów – zaczyna w końcu ustępować, tak radykalne cła, którymi Trump obłożył w tym tygodniu import dóbr z Chin, zmieniły sytuację.
Umowa sprzedaży TikToka w USA wstrzymana. Powodem cła Donalda Trumpa
Jeszcze w czwartek Trump zapewniał, że umowa z TikTokiem zostanie wkrótce podpisana, choć krytykował jednocześnie rząd w Pekinie za środki odwetowe, twierdząc, że „Chiny popełniły błąd”. Państwo Środka stanowczo odpowiada jednak na ruchy Białego Domu i nie tylko nałożyło 34-procentowe cła na cały import ze Stanów Zjednoczonych od 10 kwietnia, ale też zdecydowało, że nie zatwierdzi transakcji sprzedaży amerykańskich aktywów TikToka – donosi agencja Reutera, powołując się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą.
Czytaj więcej
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom w obliczu rozpętanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa wojny...
W piątek Donald Trump przedłużył o 75 dni termin na decyzję ByteDance w sprawie TikToka. Według źródeł Reutersa, umowa została w dużej mierze sfinalizowana do środy. Miała ona polegać na wydzieleniu amerykańskiej działalności TikToka nowej spółce z siedzibą w USA, w większości kontrolowanej przez amerykańskich inwestorów. ByteDance zachowałby w tym układzie pozycję mniejszościową, z udziałami wynoszącymi poniżej 20 proc. Umowa miała zostać zatwierdzona przez dotychczasowych inwestorów, nowych udziałówców, ByteDance i rząd USA.
ByteDance był blisko podpisania umowy na sprzedaż amerykańskich aktywów TikToka
ByteDance oświadczył jednak w sobotę rano, że wstrzymuje się z zatwierdzeniem transakcji. „(Nadal – red.) prowadzimy rozmowy z rządem USA, ale nie osiągnięto porozumienia, a obie strony wciąż mają różne zdania w wielu kluczowych kwestiach” – poinformowała firma na swoim koncie na chińskiej platformie społecznościowej WeChat.