Korespondencja z Rzymu
Choć Amri został zastrzelony w efekcie rutynowej kontroli dokumentów, gdy o 3. nad ranem samotnie spacerował w pobliżu stacji kolejowej Sesto San Giovanni na peryferiach Mediolanu, jak podkreślił włoski minister spraw wewnętrznych Marco Minniti, neutralizacja groźnego terrorysty była owocem wzmożonej obecności policji i służb we włoskich miastach po berlińskim zamachu. Włosi brali pod uwagę, że Amri może próbować schronić się w Italii, skąd w lecie 2015 r. wyjechał do Niemiec. Minniti powiedział: „Możemy być dumni z naszej policji i włoskiego systemu bezpieczeństwa. Koniec, kropka!”. Niebawem, wyrażając wdzięczność policji, to samo powtórzył podczas konferencji prasowej premier Paolo Gentiloni. Nie ujawniono bliższych szczegółów, poza tym, że Amri przyjechał do Mediolanu pociągiem z Francji przez Turyn. Służby badają czy miał kontakty i wsparcie w Mediolanie.