Reklama

Monachium: Oktoberfest pod okiem policji i kamer

Więcej policji, ogrodzeń i kontroli - monachijskie święto piwa odbywa się w tym roku przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. Odwiedzający słynny Oktoberfest mimo wszystko doskonale się bawią.

Aktualizacja: 18.09.2016 19:02 Publikacja: 18.09.2016 18:38

Foto: Deutsche Welle

W Monachium rozpoczął się wczoraj największy na świecie festyn ludowy – Oktoberfest. Tradycyjne święto piwa odwiedzi do 3 października ok. 6 milionów ludzi. W tym roku podjęto nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.

To pierwszy Oktoberfest po atakach terrorystycznych w Paryżu, Brukseli, Nicei, Wuerzburgu i Ansbach. Pierwszy festyn od czasu, gdy do Niemiec dotarł terroryzm tzw. Państwa Islamskiego. Tradycyjne święto piwa może być potencjalnym celem terrorystów.

Kompleksowe kontrole

Przy wejściu na teren festynu stoją w długiej kolejce Siegfried Nuernberg i Sarah Schmidt. Na stoisku, gdzie można deponować bagaż już o 10-tej rano jest ciaśniej niż zwykle. Sarah Schmidt wolałaby wziąć torbę ze sobą, ale jest ona za duża. W tym roku obowiązuje żelazna zasada: torba, do której zmieszczą się więcej niż trzy litry mleka, nie może być wniesiona na teren festynu. Podobnie jest z plecakami. – To niewygodne – mówi Siegfried Nuernberg. – Ale zrozumiałe po wszystkich tych zamachach – dodaje jego partnerka. Pierwszy raz na monachijskim święcie piwa obowiązują w tym roku kompleksowe kontrole wstępu. Pierwszy raz też cały teren festynu – Theresienwiese – jest ogrodzony, aby wszyscy odwiedzający korzystali z oficjalnego wejścia.

Wspomnienie zamachu z 1980

Podświadomy strach przed terroryzmem jest częścią Oktoberfest. Niemal każdy monachijczyk po 50. ma w pamięci zamach bombowy 26 września 1980. Sprawcą był Gundolf Koehler działający w imieniu organizacji neonazistowskiej Grupa Sportów Obronnych Hoffmana. Zginęło wówczas 13 osób. Także Inge, Karin i Carolin pamiętają ówczesne nastroje. – To był szok dla miasta – mówi Karin. – Jednak po kilku dniach znowu siedziałyśmy na festynie – mówi.

Przyjaciółki przychodzą na słynne Wiesn od 40 lat. Festyn odbył się także, gdy w 2001 runęły bliźniacze wieże w Nowym Jorku, czy w 2009, kiedy al-Kaida zapowiedziała zamachy w Niemczech. Władze wprowadziły wtedy trzy strefy zamknięte wokół festynu.

Reklama
Reklama

Policja i kamery wideo

Obecność wielu policjantów na Theresienwiese nie jest niczym nowym. W tym roku ich liczba wzrosła z 500 do 600. Ponadto na terenie festynu zainstalowano 29 kamer. – Nie sposób nie zauważyć policjantów, rzucają się w oczy – mówi Denise Hefner, która wraz z mężem przyjechała na święto piwa z Wyoming (USA). Obecność policji uznaje za ważną, bo daje jej poczucie bezpieczeństwa. Teraz chodzi jeszcze, by się dobrze bawić. – Nie możemy dać terrorystom tego, czego chcą – podkreśla Mike Hefner.

Podkreślają to także gospodarze festynu. – Akceptujemy decyzję każdego, który nie przyjedzie w tym roku na Oktoberfest – mówi Siegfried Able, gospodarz jednego z namiotów piwnych. – Jednocześnie musimy cieszyć się z życia – dodaje. Jeśli kontrole są konieczne, Able przystaje na nie.

Strzały na Wiesn?

Przed namiotem Traudl Beck i Theresia Helgert sprzedają tradycyjne precle. – Jeśli ktoś zamierza przeprowadzić zamach, nie powstrzyma go kontrola bagażu – mówi Beck. Mimo wszystko obie sprzedawczynie sprawiają wrażenie zrelaksowanych. Na pytanie o nieprzyjemne uczucie panujące na tegorocznym festynie, uśmiechają się. – Jeśli coś się stanie i tak nie możemy tego zmienić – stwierdza Helgert.

Takie pragmatyczne podejście cechuje w tym roku wielu zwiedzających. Jest krótko po dwunastej, kiedy w oddali słychać strzały. Grupa piwoszy rozgląda się niepewnie. – To tylko petardy – uspokaja Helgert.

Gdy nadburmistrz rozpoczyna pierwszą beczkę, puszczane są fajerwerki. Tylko, że w tym roku budzą nieco więcej niepokoju niż w przeszłości. Po kilku sekundach wszystko wraca do normy: kelnerki przynoszą pierwsze kufle piwa. – Miejmy nadzieję na spokojny festyn – konstatuje Theresia Helgert.

Reklama
Reklama
Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama