Wczoraj granice Polski przekroczył konwój, którym wieziona jest do Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy wyjątkowa armata. Transport tej historycznej broni był możliwy dzięki zaangażowaniu polskich dyplomatów, głównie Tomasza Orłowskiego, ambasadora RP w Rzymie.
W kwietniu jako pierwsi ujawniliśmy, że została ona odnaleziona przez przypadek przez polskiego turystę podczas pobytu na południu Włoch w Kalabrii, w miejscowości Scalea. Zwrócił on uwagę na armatę, która stała na trawiastym skwerze i upamiętniała udział włoskich żołnierzy w II Wojnie Światowej. O odkryciu powiadomił polskich dyplomatów.