Teraz – po półtora roku rosyjskiej wojny – Kreml chce przejąć kontrolę nad nawozową złotą kurą, tworząc państwowego monopolistę do handlu nawozami z zagranicą – donosi agencja Bloomberg. To sprawdzony w Rosji sposób kontroli kluczowych rynków. Monopol na eksport gazu ma Gazprom, na transport ropy za granicę – Transnieft.
Do wojny rosyjska branża nawozowa była zdominowana przez koncerny oligarchów, m.in. Andrieja Mielniczenki. Dlatego pomysł Kremla wywołał obawy rosyjskiego biznesu. Każdy koncern ma tam utarte szlaki handlowe i odbiorców. Według Bloomberga jedna spółka handlowa umożliwiłaby rządowi Rosji kontrolowanie przychodów z eksportu i wpłynęłaby na ceny na globalnym nawozowym rynku.