Reklama

Tusk broni Nowickiej i grozi Gowinowi

Platforma wraca do spraw światopoglądowych. Premier ostrzega konserwatystów. A klub chce ograć Ruch Palikota.

Publikacja: 07.02.2013 01:00

Tusk broni Nowickiej i grozi Gowinowi

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Partia Janusza Palikota nie zgromadzi potrzebnej większości do odwołania własnej posłanki Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu. Decyzja o tym, czy pozostanie ona na stanowisku, zależy tylko i wyłącznie od niej samej.

Janusz Palikot apeluje, by dobrowolnie zrezygnowała z funkcji. Twierdzi, że Nowicka mu to obiecała. – Wierzę, że Wanda dotrzyma tej deklaracji, ale za nią tego nie zrobię – mówił. Nowicka we wtorkowym oświadczeniu napisała jednak, że do czasu piątkowego głosowania nad wnioskiem w Sejmie nie będzie udzielała komentarzy w tej sprawie.

W kłopoty Palikota wpędziła PO. Jeszcze kilka dni temu jej politycy, m.in. Grzegorz Schetyna, deklarowali, że poprą wniosek Ruchu o odwołanie Nowickiej i powołanie w jej miejsce Anny Grodzkiej. Jednak Klub PO zdecydował inaczej. W dodatku wprowadził dyscyplinę w głosowaniu przeciw odwołaniu Nowickiej. Podobne stanowisko mają SLD i PSL.

– Głosowanie przeciwko odwołaniu z funkcji wicemarszałka Sejmu Wandy Nowickiej jest obroną godności kobiety, podobnie jak ewentualne głosowanie za wyborem Anny Grodzkiej na funkcję wicemarszałka – mówił wczoraj premier Donald Tusk. – Nie można pozwolić, żeby polityk znany przede wszystkim z talentu do prowokacji wszystkich wodził za nos i bawił się w tego typu prowokacje – mówił o planach Palikota.

– Premier próbuje znaleźć salomonowe wyjście z kłopotliwej sytuacji. Tym bardziej że wielu wyborcom PO mogłoby się nie spodobać głosowanie na Grodzką jako wicemarszałka Sejmu – uważa dr Rafał Chwedoruk, politolog z UW. – To paradoksalnie kolejny sukces frakcji konserwatywnej w Platformie – dodaje.

Reklama
Reklama

Jednak Tusk miał dla konserwatystów również ostre słowa. – Nie będę tolerował, póki jestem szefem PO, zachowań, które zagrażałyby jedności Platformy w tych sprawach, w których jedność jest niezbędna – grzmiał wczoraj premier, odpowiadając na pytanie, czy wyjaśnił z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem nieporozumienie, do którego doszło podczas głosowania w Sejmie nad związkami partnerskimi. O tym, że było to nieporozumienie, mówił sam Gowin. – Za mało rozmawialiśmy i chyba pan premier był zaskoczony moim stanowiskiem – mówił i twierdził, że już sobie wszystko z Tuskiem wyjaśnił.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama