Reklama

Dr Małgorzata Bonikowska: Pięć lat pełnych niespodziewanych wyzwań dla KE

Pandemia, wojna i kwestia praworządności to największe problemy ostatnich lat – mówi dr Małgorzata Bonikowska, prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Publikacja: 29.05.2024 12:13

„Rzeczpospolita”: Jak ocenia pani ostatnie pięć lat Komisji Europejskiej?

Dr Małgorzata Bonikowska: Kadencja między 2019 a 2024 rokiem obfitowała w sytuacje kompletnie nieprzewidziane. Najpierw pandemia, podczas której okazało się, że Komisja Europejska i inne instytucje unijne nie mają kompetencji w obszarze zdrowia publicznego. W tym ogromnie trudnym momencie udało się jednak uruchomić mechanizmy koordynacyjne. KE stanęła na wysokości zadania, wykorzystała wszystkie możliwości, aby dokonać wspólnych zakupów szczepionek, rozdystrybuować je w równomiernym stopniu we wszystkich państwach członkowskich bez względu na ich zamożność. Z inicjatywy Komisji Europejskiej powstał certyfikat covidowy, który ułatwił nam podróżowanie.

Reklama
Reklama

Kwestie zdrowotne to tylko jeden z problemów, z którymi trzeba było się zmierzyć.

Drugim, niezwykle dużym zaskoczeniem, była inwazja na Ukrainę.

Wojna u bram Unii to ogromne zagrożenie, ale też napływ ludzi. Uchodźcy z Ukrainy przekraczali granicę państw ościennych, w tym Polski. Przyjmowaliśmy ich we własnych domach – to efekt tego, że Polska nie ma przemyślanej polityki migracyjnej.

Czytaj więcej

Migranci z dalekiej Afryki. Śmierć w drodze do Europy

W skali całej UE problem ten przyczynił się do prac nad paktem migracyjnym, który ostatecznie udało się podpisać. Na pewno nie rozwiązuje on wszystkich problemów, lecz jest dowodem, że w ogóle zaczęto na ten temat myśleć. Bo to jest związane z gigantycznym wyzwaniem, jakim jest bezpieczeństwo, które jest dziś dla Europejczyków najważniejsze.

Reklama
Reklama

Ostatnie pięć lat to też problem praworządności.

To okres, w którym po raz pierwszy użyto art. 7, który daje możliwość wprowadzenia pewnych sankcji na kraje członkowskie, wobec których pojawia się podejrzenie, że coś się złego dzieje w ich systemie praworządności, pojawiają się tendencje autorytarne, następuje zaburzenie trójpodziału władzy.

Artykuł 7 po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej uruchomiono wobec Polski, a potem wobec Węgier. Więc w tym sensie zapisaliśmy się w historii UE negatywnie.

W jaki sposób to, co wydarzyło się w Europie w ciągu ostatnich pięciu lat, wpłynęło na postrzeganie UE?

Z jednej strony wpłynęło na zwiększenie zaufania do instytucji wspólnych w sytuacjach podwyższonego zagrożenia. Ale też równocześnie pojawia się w stosunku do Unii Europejskiej wiele zarzutów. Dlatego, że ludzie też nie wiedzą do końca, gdzie przebiega granica między kompetencjami krajowymi a unijnymi.

Teraz wszyscy czekamy na rezultaty wyborów do Parlamentu Europejskiego. I zobaczymy, jak z tego wszystkiego wyłoni się pejzaż polityczny na następną pięcioletnią dekadę wspólnych instytucji.

Polityka
„Jeśli Putin ruszy na Narwę, pójdziemy na wojnę”. Minister obrony Szwecji dla „Rzeczpospolitej”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
„Niezachwiana wola” partii, narodu i armii. Kim Dzong Un nagrodzony za rozwój sił atomowych
Polityka
Iran zawarł z Rosją tajną umowę na dostawę pocisków. Prezydent Trump „jest ciekawy”
Polityka
Co się stało na Grenlandii? Donald Trump wysłał tam amerykański statek szpitalny
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama