4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jestem miłośnikiem prozy Pawła Sołtysa, więc ucieszyłem się, kiedy opublikował „Sierpień”. To rzecz naprawdę świetna. Już „Mikrotyki” świadczyły o tym, że jest to pisarz, który, mam wrażenie, że pisze jedno, dwa, trzy zdania dziennie, które składają się przez długi czas na kolejny tekst. „Sierpień” jest dla mnie osobiście ważną książką, dlatego że znalazłem tam nieoczekiwanie zdanie, które podzielam – że najważniejszym pomnikiem Warszawy jest urna z prochami spalonej Biblioteki Narodowej, która znajduje się w Pałacu Rzeczypospolitej. Paweł Sołtys to pisarz, który widzi więcej i widzi lepiej. Zwykł spacerować po Warszawie w miejsca, o których pewnie nam nie przyszłoby do głowy pomyśleć w kontekście spacerów. Odkrywa w często powszechnie uznawanej brzydocie wielkie piękno, a przynajmniej wielką prawdę. Dzielę literaturę na taką, w której wiem, co będzie na następnej stronie, i na taką, o której nie wiem. Paweł Sołtys należy do tej drugiej grupy. Jeżeli artysta jest w stanie zauważyć coś więcej niż ja, to znaczy, że warto, bym to czytał. Czasami jest tak, że artysta tworzy jedno dzieło, z którego się cieszymy, ale potem już nic więcej. Paweł Sołtys ewidentnie ma potencjał na więcej i znakomicie o tym świadczy kolejna jego książka.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najzabawniejsze, że konfliktów wewnątrz PiS nie inspiruje nikt z zewnątrz. Dobrze byłoby obwinić o to, jak o wsz...
Dla wielu migrantów minimalizm był ok. Nauczyli się biedy, ubóstwa, zerowych perspektyw i oczekiwań. Nauczyło ic...
Wielka wojna trwa cztery lata. Błędnie zdiagnozowana przez większość Zachodu mniejsza, znacznie dłużej.
Zawsze myślałem, że kiedy w Polsce powstaną sceny prywatne, to jedną z pierwszych chętnych do ich poprowadzenia...